Do inwestorów powoli dociera, że zbyt optymistycznie podeszli do potencjalnych porozumień w sprawie wojny handlowej oraz brexitu. Trump bawi się sygnalizatorem.

Marne to porozumienie.

Po wstępnej fali optymizmu powoli okazuje się, że zeszłotygodniowe porozumienie na linii Waszyngton – Pekin nie jest tym, czym się wydawało. Po pierwsze sam Trump odmienia zwrot “wstępne” na wszystkie możliwe sposoby. Po drugie bez całościowej umowy w grudniu dojdzie do podniesienia ceł na import z Chin, co spowoduje, że porozumienie poleci do kosza. Po trzecie co prawda udało się ustalić kwoty, za jakie Chiny mają kupować płody rolne, ale nic ponadto. Jakby tego było mało, to Pekin już teraz próbuje wprowadzić zmiany do umowy. Wszystko składa się na obraz, że całe porozumienie to bardziej wydarzenie medialne, rozegrane na potrzeby wyborców (jednych i drugich), a konkretów w nim nie ma. 

Wyścig z czasem.

Do podobnych wniosków można dojść obserwując kwestię brexitu. Niby Boris Johnson się dogadał z Leo Varadkarem, niby i Unia i Wielka Brytania deklarują zdolność do kompromisu, jednak kart nikt nie odkrywa. Do wyznaczonego terminu pozostały dwa tygodnie i na razie bardziej widać chęć zrzucenia z siebie odpowiedzialności za potencjalne fiasko niż faktyczną próbę porozumienia. Takie podejście zwiększa za to prawdopodobieństwo scenariuszu z opóźnieniem rozwodu, co by oznaczało, że brexitowa saga potrwa przynajmniej do końca roku. Takie rozwiązanie, choć nie jest szczególnie optymistyczne i tak umacnia funta, zwłaszcza że główną alternatywą wciąż pozostaje bezumowne wyjście.

Przepraszam, jaki to kolor?

Trwa zamieszanie z reakcją Amerykanów na turecką interwencji w Syrii. Po tym, jak Trump wycofał amerykańskie wojska, świat na czele z Turkami odebrali to jako zielone światło do ofensywy przeciwko Kurdom. Prezydent USA szybko się zreflektował, że jego posunięcie budzi ogromne kontrowersje, więc zapalił pomarańczowe światło z ostrzeżeniem, by Ankara nie posunęła się za daleko. Teraz koniecznie “Niezrównany W Swej Mądrości” próbuje zmusić prezydenta Erdogana do zaprzestania ofensywy i wypracowania zawieszenia broni. Mają ku temu służyć sankcje wprowadzone na trzech ministrów tureckiego rządu. Na razie Turcja nie zrozumiała świetlnej aluzji i ignoruje czerwoną lampkę.

Złoty pozostaje dzisiaj względnie stabilny. Euro kosztuje 4,29 zł, dolar – 3,90 zł, frank 3,91 zł, a funt 4,93 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Złoty odrabia straty

15 Lis 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Niemcy bronią się przed recesją

14 Lis 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Trumpa naginanie woli

13 Lis 2019

Krzysztof Adamczak