Walutomat logo

Ostatnie odczyty przed decyzją

Autor: Krzysztof Adamczak

Wtorkowa sesja przynosi poprawę nastrojów na giełdach, ale na rynku walutowym nadal dominuje ostrożność przed decyzją Fed. Uwagę inwestorów przyciągają dziś dane z USA, silny chiński juan oraz utrzymujące się ryzyko wzrostu cen ropy.

Paczka z USA…

Dzisiejsza sesja przyniesie ostatni większy pakiet danych z USA przed środową decyzją Fed. O 13:30 poznamy zamówienia na dobra trwałego użytku, które według prognoz wzrosły we wrześniu o 1,8%. Wynik może zostać mocno zaburzony przez zamówienia w lotnictwie, dlatego ważniejsza będzie dynamika bazowa, nieuwzględniająca środków transportu. Tutaj rynek oczekuje wzrostu o 0,6%, co wskazywałoby na utrzymującą się skłonność przedsiębiorstw do inwestowania, pomimo wysokich kosztów finansowania. O 15:00 uwaga przeniesie się na amerykańskich konsumentów. Indeks zaufania Conference Board już we wrześniu spadł do 81,9 pkt, czyli w pobliżu najniższych poziomów od ponad dekady. Kolejne pogorszenie nastrojów sugerowałoby, że wysokie ceny energii, drogi kredyt i niepewność związana z polityką handlową coraz mocniej uderzają w gospodarstwa domowe. Uzupełnieniem obrazu będzie sprzedaż nowych domów, która według prognoz mogła spaść o około 5%. Dzisiejsze publikacje raczej nie zmienią jutro oczekiwanej pauzy Fed, ale mogą wpłynąć na wycenę grudniowej podwyżki. Mocne dane wsparłyby dolara i argumenty za dalszym zacieśnianiem polityki, natomiast wyraźne rozczarowanie postawiłoby Kevina Warsha przed trudniejszym zadaniem podczas jutrzejszej konferencji.

…oraz paczka z Chin

Ciekawa sytuacja rozwija się również na rynku chińskiego juana, który rozpoczął tydzień od osiągnięcia najmocniejszego poziomu wobec dolara od czerwca 2022 roku. Kurs USD/CNY spadł w okolice 6,67, a poniedziałek był już ósmą z rzędu sesją umocnienia chińskiej waluty. Sprzyjają jej niższe ceny ropy, spadek rentowności amerykańskich obligacji oraz utrzymująca się nadwyżka handlowa Chin. Ludowy Bank Chin wyraźnie nie chce jednak dopuścić do zbyt gwałtownego ruchu. Wczorajszy kurs referencyjny został ustalony aż o 471 pipsów powyżej oczekiwań rynku, co należy odczytywać jako próbę kontrolowania tempa aprecjacji, a nie zapowiedź odwrócenia trendu. Pekin znajduje się bowiem w dość niewygodnym położeniu. Mocniejszy juan obniża koszt importu ropy i innych surowców, ale jednocześnie pogarsza konkurencyjność eksporterów, którzy pozostają jednym z głównych motorów gospodarki. Dzisiejsze dane dobrze pokazują ten rozdźwięk. Zyski przedsiębiorstw przemysłowych wzrosły we wrześniu o 14,4% w skali roku, lecz poprawa koncentruje się przede wszystkim w elektronice i sektorach związanych ze sztuczną inteligencją, podczas gdy tradycyjny przemysł nadal pozostaje słaby. Rynek czeka więc na sygnały z trwającego plenum Komitetu Centralnego. Bez mocniejszego wsparcia popytu wewnętrznego dalsza aprecjacja juana może szybko stać się dla Pekinu raczej problemem niż sukcesem.

Ryzyko jakby smaczniejsze

Lepsze nastroje widać dziś przede wszystkim na rynkach akcji. Po poniedziałkowych wzrostach na Wall Street optymizm przeniósł się do Azji, gdzie KOSPI zyskał 3,9%, a Nikkei wzrósł o 1,9%. Inwestorzy ponownie uwierzyli w spółki związane ze sztuczną inteligencją, choć prawdziwym testem dla tego entuzjazmu będą dopiero wyniki Alphabetu, Microsoftu i Amazona. Poprawa apetytu na ryzyko nie wystarcza jednak do umocnienia złotego. Przeszkodą pozostają oczekiwania na jutrzejszą decyzję Fed oraz ceny energii. Brent po początkowym spadku wrócił powyżej 116 dolarów za baryłkę. Nadzieje na dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu z Iranem ograniczają wzrosty, ale kolejne ataki Huti na cele w Arabii Saudyjskiej przypominają, że ryzyko dla dostaw pozostaje bardzo wysokie. Na rynku walutowym dolar ponownie przejmuje inicjatywę. EUR/USD spada do około 1,115$ i zbliża się do tegorocznych minimów. Złoty również pozostaje w defensywie. EUR/PLN utrzymuje się w pobliżu 4,40 zł, natomiast USD/PLN rośnie do około 3,95 zł, testując najwyższe poziomy od początku roku. Dzisiejsze dane z USA mogą chwilowo zwiększyć zmienność, ale istotniejszego ruchu należy spodziewać się dopiero po środowym komunikacie Fed.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

adamczak-mae

Autor

Krzysztof Adamczak

Dealer walutowy związany z serwisem Walutomat.pl od 2015 roku. Swoją przygodę z rynkami finansowymi rozpoczął jeszcze w czasach akademickich. Uwielbia rozmawiać o rynkach zarówno z ekspertami, jak i studentami, z którymi dzieli się wiedzą również podczas gościnnych wykładów na uczelniach oraz na specjalistycznych eventach. Zawodowo zajmuje się hedgingiem, a prywatnie spekulacją na walutach, surowcach oraz indeksach giełdowych.