Rozpoczynający się szczyt G-20, rosnąca inflacja i stabilny złoty.

Osamotniony Trump.

Z oczywistych powodów oczy wszystkich inwestorów są skierowane na Japonię. Właśnie rozpoczynający się szczyt to przede wszystkim szeroko komentowane spotkanie prezydentów USA i Chin. Rynek z początku wyraźnie podchodził do tych rozmów ze stoickim spokojem, jednak im bliżej piątku, tym bardziej skupiał się na nadziejach z nim związanych. W tym momencie w cenach mamy już zdyskontowane samo spotkanie (choć te osoby, które twierdzą, że jest ono na 100% pewne, cechują się skrajnie małą wyobraźnią), powrót do negocjacji oraz zawieszenie wprowadzanie nowych ceł. Chiny żądają przy okazji cofnięcia ostatnich opłat, ale prawdopodobnie przynajmniej na razie Trump nie bierze tego pod uwagę. Tak samo, jak złagodzenia swojego kursu wobec Huawei, na czym bardzo zależy Pekinowi. 

Ewentualne niepowodzenie w rozmowach z prezydentem Xi, Trump zapewne będzie chciał sobie odbić na pozostałych członkach G-20. Dlatego pozostali przywódcy mogą się wystrzegać bliższych kontaktów z Amerykaninem. Ta uwaga przede wszystkim tyczy się Indii i Brazylii, które są uważane za kolejne potencjalne strony w wojnie handlowej. Z drugiej strony Trump zapewne będzie chciał wykorzystać to spotkanie, do zbudowania koalicji przeciwko Iranowi. Jak na razie nie widać chętnych do sojuszu, a znając temperament Amerykanina, może być z tym większy problem.

Coraz drożej.

Zgodnie z dzisiejszym wstępnym odczytem inflacji za czerwiec roczna dynamika cen wyniosła 2,6%. Wynik ten jest nie tylko wyższy zarówno od oczekiwań, jak i wcześniejszego odczytu, ale też obecnie ceny rosną najszybciej od 7 lat. Już teraz znajdujemy się po drugiej stronie celu NBP i choć analitycy od dłuższego czasu są zgodni, że jesteśmy na lokalnym szczycie, to wyraźnie te zaklęcia straciły swoją moc. Inflacja przyspiesza, pomimo rządowej kotwicy w postaci zamrożenia cen energii. Kiedy jej już zabraknie, inflacja nie powinna mieć problemów ze sforsowaniem poziomu 3%. Głównym napędem wzrostu cen pozostaje żywność, która już teraz drożeje o prawie 6%.

To jeszcze nie koniec?

Złoty dziś pozostaje względnie stabilny, główne waluty kosztują mniej więcej tyle, co wczoraj. Oznacza to, że za euro zapłacimy 4,25 zł, za dolara – 3,73 zł, za franka – 3,82 zł, a za funta 4,735 zł. Należy jednak pamiętać, że dziś mamy ostatnią sesję miesiąca, kwartału oraz półrocza, co może powodować dziwne przepływy kapitału. Oznacza to, że jeszcze dziś możemy być świadkami większych ruchów na złotym.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Tweetem w rynki

18 Lis 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Złoty odrabia straty

15 Lis 2019

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Niemcy bronią się przed recesją

14 Lis 2019

Adam Fuchs