Z ostatniego powiewu optymizmu na rynkach już nic nie zostało. Nadzieje na dogadanie się w sprawie pakietu pomocowego wczoraj zgasły już zupełnie. Za to zakażenie prezydenta Trumpa wprowadza na rynki potężny pakiet ryzyk, które przynajmniej na razie ciężko wycenić.

Cień koronawirusa

Wydarzeniem dnia z całą pewnością jest informacja o zakażeniu koronawirusem prezydenta Donalda Trumpa. Głowa amerykańskiego państwa, co prawda czuje się dobrze i prawdopodobnie przechodzi infekcje bezobjawowo, jednak musi poddać się kwarantannie, co będzie miało poważne skutki. Zwłaszcza teraz, gdy kampania prezydencka jest w szalenie istotnym punkcie, a Donald Trump musi gonić kandydata demokratów. Zapewne przez najbliższe 10 dni odwołane zostaną wszystkie wiece wyborcze, zagrożona jest również następna debata telewizyjna, choć mając w pamięci przebieg poprzedniej to akurat niewielka strata. 

Kosztowne lekceważenie

Choroba Trumpa może mieć ogromny wpływ na wynik wyborów z co najmniej kilku powodów. Urzędujący prezydent wielokrotnie w lekceważący sposób wypowiadał się na temat epidemii, noszenia maseczek czy innych działań prewencyjnych. Wielokrotnie był za to krytykowany i teraz ta fala jeszcze mocniej przybierze na sile. Zwłaszcza że dziennie w Stanach przybywa 300 tysięcy zakażonych, więc temat wciąż jest mocno rozgrywany przez wszystkie media. Dodatkowo pojawiły się spekulacje, że Trump może czasowo przekazać swoje obowiązki wiceprezydentowi, co by mocno uderzyło w silny wizerunek, jaki próbuje sam Trump kreować.

Konsensusu nie ma

Od początku tygodnia rynki próbowały wierzyć, że jednak dojdzie do porozumienia w sprawie programu pomocowego. Na to jednak się nie zanosi, spotkanie liderów Demokratów i Republikanów nic nowego nie wniosło, więc ci pierwsi postanowili przegłosować własną wersję programu. Rzecz w tym, że nie ma ona szans, by przejść przez Senat, więc impas znowu mocno się wydłuży. Gdzieś w tle tego wszystkiego mieliśmy odczyty z amerykańskiego rynku pracy i trzeba przyznać, że jest to pewne novum, gdyż do tej pory przeważnie to one przyćmiewały inne tematy. We wrześniu przybyło 667 tysięcy nowych etatów w sektorze pozarolniczym i był to wynik wyraźnie poniżej oczekiwań, jak i ewidentnie słabszy od odczytu za sierpień. Znacznie lepszy okazał się za to odczyt dotyczący sektora prywatnego oraz stopy bezrobocia, która spadła do poziomu 7,9%.

Złoty tydzień zamyka powrotem do przeceny, wymazując większość wczorajszego ruchu. Euro kosztuje 4,50 zł, dolar – 3,83 zł, frank – 4,17 zł, a funt – 4,96 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Nieskończona ilość ostatnich szans

21 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Zegar tyka

20 Paź 2020

Krzysztof Adamczak