Rynki w całej swojej naiwności czasem dochodzą do punktu, w którym nie ma sensu dłużej udawać. Udawać, że kompromis w sprawie pakietu fiskalnego wciąż jest możliwy. Że radzimy sobie w walce z pandemią. Że koronawirus powstrzyma ludzi przed protestami.

Koniec gierek

Już nikt nawet nie udaje, że czwarty pakiet fiskalny w USA wciąż jest w grze. Możliwości kompromisu wyczerpały się dawno temu, teraz dodatkowo nikt już nie chce nawet udawać przed mediami. O tym, jak bardzo sprawa jest pogrzebana, niech świadczą chociażby doniesienia z otoczenia Bidena, jakoby po wygranej nowy prezydent miał przeforsować pakiet pierwotnie zaproponowany przez demokratów. Żadnych ustępstw, żadnych kompromisów. Ma to podwójne konsekwencje dla inwestorów. Po pierwsze nie ma mowy, by pakiet został uchwalony w najbliższej przyszłości. Zmiana władzy w normalnych warunkach zajmuje sporo czasu, a nikt nie ma wątpliwości, że to nie będą normalne okoliczności. Dodatkowo do tej pory potencjalne zwycięstwo Joe Bidena było czynnikiem ciążącym dolarowi. Teraz rynek musi to przewartościować, koło ratunkowe jest potrzebne amerykańskiej gospodarce i co do tego nie ma wątpliwości. Zmiana w Białym Domu oznacza koniec targów, kompromisów i nawet jeśli inwestorzy nie doceniają propozycji demokratów, to lepsza ona niż nic.

Europa przegrywa

Nastroje na Starym Kontynencie również nie są idealne. Kolejne kraje Unii wyraźnie przegrywają walkę z koronawirusem i decydują się na coraz większe restrykcje gospodarcze. Jeszcze miesiąc temu lockdown był tematem tabu, teraz pytanie nie brzmi czy tylko kiedy i na jak długo. Hiszpania właśnie wprowadziła stan wyjątkowy. Obowiązuje tam godzina policyjna tak jak we Włoszech i Francji. Zresztą prezydent Macron już zapowiedział wprowadzenie od piątku lockdownu w trzech największych aglomeracjach. Nad podobnymi rozwiązaniami pracuje także Wielka Brytania. Podejście inwestorów na zasadzie „byle do szczepionki” już nie wystarcza. Tempo zakażeń jest zbyt duże, a medykamentu wciąż nie ma. Dodatkowo należy pamiętać, że operacja zaszczepienia tak wielu ludzi zajmie sporo czasu, stąd konieczność szukania innych rozwiązań i powrót do idei lockdownu. Widać to wyraźnie na wykresach indeksów giełdowych, to tylko kwestia czasu, kiedy zacznie ciążyć wspólnej walucie.

Gorączka w Polsce

Również lokalnie pandemia nie odpuszcza. Dziś Ministerstwo Zdrowia poinformowało o przeszło 16 tysiącach nowych zakażeń, co jest kolejnym rekordem od początku pandemii. By walczyć z tak dynamicznym przyrostem, rząd wprowadza kolejne restrykcje, jednak wydaje się, że niewiele one dadzą, dopóki nie uda się uspokoić nastrojów społecznych. Przez kraj przelewa się fala protestów po czwartkowym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który niesie ze sobą podwójne zagrożenie dla złotego. Po pierwsze tłumy na ulicach wyrzucają do kosza każdą strategię walki z pandemią. Przechodziły przez to Stany Zjednoczone i przechodzimy przez to teraz my. Po drugie strajki generalne w momencie, gdy nad gospodarką wisi groźba lockdownu, jeszcze bardziej uderzą w przyszłe odczyty makro. Już w zeszłym tygodniu wydawało się, że nasz złoty nie ma absolutnie żadnych kart do gry, a z każdym dniem jednak atmosfera wokół naszej waluty tylko gęstnieje. Euro kolejny raz szykuje się do ataku na poziom 4,60 zł. Podobnie wygląda sytuacja z frankiem, który testuje opór przy 4,28 zł. Dolar mimo kłopotów na szerokim rynku i tak pozostaje wysoko i kosztuje 3,88 zł. Drożeje nawet funt do poziomu 5,05 zł, któremu wciąż ciąży rozwód z UE.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Janet Yellen znów na ważnym stanowisku

24 Lis 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ofensywa optymizmu

23 Lis 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

A na co komu budżet?

20 Lis 2020

Krzysztof Adamczak