NBP w modnych różowych okularach

17 Lip 2020

Ostatnia sesja tygodnia lokalnie upływa pod znakiem projekcji NBP. Globalnie rynki czekają na weekendowe posiedzenie Rady Europejskiej. Złoty na szerokim rynku pozostaje gdzieś w środku stawki.

Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej

Lokalnie inwestorzy najwięcej uwagi skupiają na raporcie NBP dotyczącym projekcji dla rodzimej gospodarki. W tym opracowaniu tak naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Optymista (czyli choćby NBP) zwróci uwagę, że w tym roku co prawda czeka nas recesja (-5,4%), jednak będzie ona najpłytsza w całej Unii. W następnym roku spodziewamy się odbicia i to na całkiem niezłym poziomie blisko 5%. I choć to brzmi naprawdę obiecująco, zwłaszcza przy odpowiedniej narracji, to matematyka pozostaje nieubłagana. Na koniec przyszłego roku wciąż będziemy niżej niż na początku obecnego. Wychodzenie z koronakryzysu przeciągnie się więc w okolice połowy 2022 roku i to jest obecnie ten optymistyczny scenariusz. O tym, jak bardzo życzeniowe myślenie stosuje nasz bank centralny, świadczy choćby część raportu poświęcona inflacji. W tym momencie Polska ma najwyższy wzrost cen w całej Unii i nie da się ukryć, że RPP mocno przyłożyła do tego obie ręce. Co ciekawe NBP zakłada, że w przyszłym roku dynamika wzrostu cen spadnie do zaskakująco niskiego poziomu 1,5%. Pytaniem otwartym pozostaje, jak mocno będzie trzeba namieszać w koszyku dóbr, by osiągnąć tak doskonały wynik.

W oczekiwaniu na superfundusz

Globalnie inwestorzy przede wszystkim skupiają się na rozpoczynającym się dzisiaj szczycie unijnym. Tematów nie brakuje, jednak rynki są zogniskowane przede wszystkim na negocjacjach na temat europejskiego funduszu na rzecz odbudowy. I tu mamy ciekawą sytuację, gdyż rynek dyskontuje jak na razie najbardziej optymistyczny scenariusz i jednocześnie zdaje sobie sprawę, że zwłaszcza w unijnej rzeczywistości niemożliwym jest dowiezienie obecnych warunków do końca rozmów. Co więcej, w zwyczaju europejskich elit jest przeciąganie negocjacji do samego końca, więc uzyskanie konsensusu już teraz wydaje się awykonalne. Ryzyka dla wspólnej waluty rozkładają się więc wyjątkowo niesymetrycznie. W najlepszym wypadku efektem będzie status quo, a każde odejście od obecnych ustaleń będzie mocno ciążyło euro.

Złoty się nie wychyla

Koniec tygodnia co prawda obfituje w odczyty makroekonomiczne, jednak ostatnio rynek nauczył się podchodzić do nich ze sporym dystansem. Nikogo nie trzeba szczególnie przekonywać, że zwłaszcza obecnie, przesunięcie czasowe między zebraniem danych, a ich opublikowaniem mierzone jest w epokach. Z jednej strony można cieszyć się, że sprzedaż detaliczna w Stanach ładnie odbiła w czerwcu, z drugiej jakie to ma znaczenia, gdy lipiec przyniósł nawrót zarówno epidemii, jak i restrykcji wprowadzanych w gospodarce.

Złoty w tych warunkach pozostaje gdzieś w środku stawki. Widać wyraźny trend umacniania się euro, które jednak mimo wszystko nie jest w stanie sforsować bariery 4,50 zł. Drugi dzień z rzędu drożeje też frank, który w ten sposób wymazał cały środowy spadek. Helwecka waluta kosztuje obecnie 4,17 zł. Tanieje za to dolar, co jest efektem jego słabości na szerokim rynku. Za „zielonego” należy zapłacić 3,92 zł. Słabo radzi sobie również funt, który kolejny raz testuje wsparcie przy 4,905 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Chęć jest, tylko możliwości brakuje

30 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

To nie strach, to już panika

29 Paź 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Tama pękła

28 Paź 2020

Krzysztof Adamczak