Złoty umacnia się po ogłoszeniu ratingu, rynki znów wierzą w jastrzębie EBC, poniedziałek bez ważnych figur makro.

Piątkowy Moody’s.

W piątek wieczorem został ogłoszony rating dla Polski. Sama ocena nie uległa zmianie i dalej pozostaje na poziomie A2, jednak nastąpiła poprawa perspektywy, z negatywnej na stabilną. Lepsza perspektywa jest związana z uspokojeniem obaw o kondycję fiskalną. Agencja uwierzyła zapewnieniom rządu, że deficyt uda się utrzymać w ryzach i że nie przekroczy on progu 3%. Według Moody’s spadło także ryzyko polityczne, choć tu chyba lepszym będzie określenie, że ono po prostu spowszedniało. Zmiana perspektywy tylko teoretycznie zaskoczyła rynki (większość analityków spodziewała się zachowania status quo), tak naprawdę już od blisko dwóch miesięcy wyraźnie widać poprawę nastrojów wokół naszej waluty. Piątkowa decyzja jest zatem wyłącznie dostosowaniem się oceny do rynkowej rzeczywistości.

Plotki, plotki, plotki…

Kurs EUR/USD kontynuuje dziś marsz do góry. Piątkowe przebicie poziomu 1,09 zostało dziś potwierdzone. Wspólnej walucie pomogły doniesienia Der Spiegel. Niemiecka gazeta twierdzi, że EBC w połowie roku zmieni retorykę i zacznie przygotowywać rynki do odejścia od ultra luźnej polityki monetarnej. W przyszłym roku program QE ma być wygaszany w tempie 10-20 mld euro miesięcznie. Tego typu plotki pojawiają się na rynku cyklicznie i jak do tej pory nie miały nic wspólnego z rzeczywistymi zamiarami EBC. Inwestorzy jednak lubią w nie wierzyć, co wydatnie wspomaga euro.

Kalendarz bez fajerwerków.

Choć nie brakuje dzisiaj odczytów makroekonomicznych, to jednak żaden z nich nie ma w sobie potencjału do rozruszania rynku. Wczesnoporanne dane z Chin raczej rozczarowały, zwłaszcza te dotyczące produkcji przemysłowej. Wynik na poziomie 6,5% w skali roku przypomina o spowolnieniu gospodarczym w Państwie Środka. Finalny odczyt inflacji we Włoszech okazał się nieznacznie wyższy. Podobnie jak inflacja bazowa w Polsce, która jednak pozostaje w cieniu piątkowego głównego odczytu. Polskiej walucie nie zaszkodziły rozczarowujące odczyty dotyczące bilansu płatniczego. Złoty pozostaje mocny i za jedno euro należy zapłacić niewiele ponad 4,20 zł. Tani również pozostaje frank, który obecnie kosztuje poniżej 3,85 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Niepewności ciąg dalszy

17 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Jedna wojna (handlowa) na raz

16 maja 2019

Krzysztof Adamczak