Krótki tydzień, kiepskie nastroje, afera w tle – to nie jest najlepszy czas na rynku.

W poszukiwaniu zmienności.

Obecny tydzień nie rozpieszcza inwestorów na rynku walutowym. Problemy spółek technologicznych w Stanach rzucają cień na kolejne giełdy, które otwierają się na czerwono. Dodatkowo nie pomaga rosnące napięcie między Pekinem a Waszyngtonem. W piątek rynek zachowywał jeszcze lekki optymizm związany ze szczytem ekonomicznym na dalekim wschodzie. Ten jednak przyniósł kolejny powiew mroźnego powietrza i na ocieplenie relacji będzie trzeba poczekać znacznie dłużej. Gdzieś w tle wybrzmiewają ciągle zeszłotygodniowe słowa prominentów z FED, którzy wyrazili obawy on dynamikę wzrostu światowej gospodarki. Rynek odczytał te słowa jako przygotowanie gruntu pod złagodzenie polityki amerykańskiej Rezerwy. Słabe nastroje na rynku wspierają waluty zaliczane do bezpiecznych przystani. Zyskują przede wszystkim frank oraz jen.

Odwilż na funcie raczej chwilowa.

Stabilizują się za to nastroje na funcie. Rynek ciągle żyje niepewną przyszłością Theresy May, nad którą wisi widmo wotum nieufności. Zwlekanie ze złożeniem oficjalnego wniosku przez Partię Konserwatywną według rynku oznacza, że obecnej premier uda się zachować stanowisko. Nie rozwiązuje to jednak kluczowych problemów związanych z umową brexitową. Porozumienie wynegocjowane z Unią raczej nie przejdzie w brytyjskim parlamencie, więc prędzej czy później inwestorzy znowu zaczną rozgrywać scenariusz “no deal brexit” co powinno skutkować kolejnym osłabieniem funta.

Francja na żółto.

Rośnie temperatura protestów nad Sekwaną. Strajk tak zwanych żółtych kamizelek pokazuje, jak trudno będzie Macronowi wprowadzać kolejne reformy. Swoją drogą mocno zaskakujące jest, że prezydent Francji postanowił rozpocząć serię reform akurat od wprowadzenia podatku ekologicznego. Wydaje się, że problemy Paryża leżą gdzie indziej i nakładanie kolejnych danin nie ożywi ociężałej gospodarki. Temat Francji tej jesieni jeszcze nie raz skupi na sobie uwagę inwestorów.

Dobre dane.

Złoty po raz kolejny dostaje wsparcie od odczytów makro. Tym razem pozytywnie zaskoczyła produkcja przemysłowa, która w październiku wzrosła o prawie 10%, co przełożyło się na wzrost 7,4% w skali roku. Odczyt z branży budowlanej również okazał się wyższy od oczekiwań. Niewiele to jednak pomogło złotemu, który cały czas jest pod presją afery KNF.

Nie jest to dobry tydzień dla złotego i całkiem możliwe, że na jakieś pozytywy będziemy musieli poczekać do nowego rozdania w przyszły poniedziałek. Jak na razie dolar drożeje 3,79 zł, frank do 3,82 zł. Względnie stabilny pozostaje kurs GBPPLN, który wynosi 4,86 zł. Wspólna waluta kosztuje obecnie 4,32 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Głos rozsądku

15 Lip 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Szukając logicznego wytłumaczenia chęci obniżki stóp w USA

12 Lip 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wątpliwości Powella rozwiały wątpliwości rynku.

11 Lip 2019

Krzysztof Adamczak