pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Kryzys bankowy trwa w najlepsze

Kryzys bankowy trwa w najlepsze

20 mar 2023 Autor: Adam Fuchs

Z reguły weekendy bywają spokojne dla rynków finansowych. W tym czasie zawieszony jest handel aktywami i niewiele dzieje się wokół aspektów ekonomicznych. Niestety zupełnie inaczej wygląda obecny marzec, gdy już trzeci poniedziałek z rzędu rozpoczynamy w zupełnie innej rzeczywistości sektora bankowego. Kryzysowi tej branży towarzyszy ogromne zamieszanie i niepokój, który na szczęście na ten moment omija polskiego złotego.

Ratunkowe przejęcie

Chociaż 3 mld CHF dla większości ludzi na świecie pozostaje abstrakcyjną kwotą, to w świecie finansów można to czasem nazwać drobnymi. Właśnie za tyle największy szwajcarski bank USB Group przejmuje drugą pod względem wielkości instytucję finansową, czyli Credit Suisse. Po bankructwach kilku amerykańskich pożyczkodawców to właśnie CS wpadł w największe tarapaty na Starym Kontynencie. Obserwatorów rynków to nie dziwiło, bo o kłopotach CS wszyscy wiedzieli od przynajmniej kilku miesięcy. Już tydzień temu Szwajcarski Bank Narodowy „pożyczył” CS 50 mld CHF, ale na niewiele się to zdało, kiedy klienci zaczęli wypłacać środki w tempie 10 mld CHF dziennie. Tego typu przejęcie oczywiście ma miejsce za błogosławieństwem rządu i SNB, które za wszelką cenę chcą zdusić rozlewający się kryzys. USB dostało gwarancję od banku centralnego na minimum 9 mld CHF na pokrycie potencjalnych strat po przejęciu i dodatkowo 100 mld CHF zostanie przeznaczone przez SNB jako poduszka płynnościowa. Czy ten ruch zatrzyma burzę wokół banków? Można mieć co do tego poważne wątpliwości, ponieważ pod coraz większą presją znajduje się chociażby amerykański First Republic Bank. Dodatkowo w USA zauważalna jest bardzo duża akcja przenoszenia środków z mniejszych banków do tych największych, nazywanych kluczowymi dla systemu. Tylko czy system w takim kształcie może przetrwać? Mamy też pierwsze ofiary kryzysu bankowego poza akcjonariuszami konkretnych instytucji finansowych. W wyniku przejęcia Credit Suisse wyemitowane przez ten bank obligacje AT1 o wartości 16 mld CHF staną się bezwartościowe. Kto będzie następny?

Inwestorzy ignorują burzę

Banki to rdzeń całego systemu finansowego. Dlatego ich problemy oznaczają kłopoty dla praktycznie całej globalnej gospodarki. Z takimi odczuciami na sporym minusie zamykały się azjatyckie giełdy, na czele z Hongkongiem (-2,6%). Otwarcie w Europie również przebiegało w minorowych nastrojach, ale widać mocne uspokojenie w kolejnych godzinach handlu i praktycznie wszystkie najważniejsze parkiety są już zdecydowanie nad kreską (najlepiej radzi sobie Mediolan +1,2%). Nawet indeks grupujący banki ze Starego kontynentu po mocnym porannym ciosie przed godz. 14 traci tylko 0,3%. Poprawa nastrojów wreszcie dociera do Warszawy, gdzie WIG20 spada już tylko o 0,2%. Wiele jednak zależy od kierunku, który obierze Wall Street, a kontrakty na tamtejsze indeksy pozostają blisko piątkowego zamknięcia, co potwierdza dużą niepewność inwestorów. Kryzys bankowy, a za nim niepokój co do stanu gospodarki w najbliższych miesiącach wpływają na wiele aktywów. Wycena złota odbiła się dziś od 2000 USD za uncję, czyli najwyższych poziomów od roku. Ropa natomiast podąża w przeciwnym kierunku, jest najniżej od grudnia 2021 roku, a za baryłkę odmiany Brent trzeba płacić już niewiele powyżej 72 USD. Trwa hossa na rynku kryptowalut, kurs Bitcoina wyrażony w dolarze utrzymuje się powyżej 28 tys. USD (+26% w ostatnich 10 dniach).

PLN stabilny wobec zamieszania

Na rynkach dzieje się obecnie tak dużo, że tylko na marginesie zdołam wspomnieć o bardzo istotnej wizycie chińskiego przywódcy Xi Jinpinga w Moskwie. Warto też rzucić wzrokiem na odczyty z naszego podwórka. Inflacja producencka w ujęciu rocznym obniżyła się do 18,4%, ale był to wynik powyżej prognoz. Produkcja przemysłowa rok do roku, zamiast prognozowanego wzrostu o 1%, spadła o 1,2%. Płace w przedsiębiorstwach (9+ pracowników) rosną powyżej oczekiwań o 13,6%, ale jest to prawie 5% poniżej wskaźnika inflacji. Przy całym rynkowym zamieszaniu w poniedziałek całkiem nieźle radzi sobie polski złoty. W pewnym stopniu jest to pokłosie słabszego dolara, kurs EUR/USD ponownie flirtuje z 1,07 $ (+0,4%). Słabszy „zielony” to możliwa reakcja na rosnące oczekiwania wobec braku podwyżek stóp na środowym posiedzeniu FOMC. Tym samym kurs dolara (adekwatnie do wzrostów na EUR/USD) spada do 4,39 zł, kurs euro jest bardzo blisko poziomu odniesienia powyżej 4,70 zł. Podobnie kurs funta wraca w rejony otwarcia przy 5,37 zł, a za to przecenę widzimy na CHF (problemy bankowe dotykają też pozycji waluty), kurs franka jest już poniżej 4,74 zł.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Euro odpiera atak jastrzębiego FEDu
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Złoty kapituluje?
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Wciśnięta pauza
Krzysztof Adamczak