Bezrobocie znowu na rekordowo niskim poziomie. NBP psuje złotego? Trzy kartki z kalendarza jednego dnia.

Gdzie to spowolnienie?

Październik przyniósł kolejny spadek bezrobocia w Polsce, a co za tym idzie kolejny historyczny rekord. Według Głównego Urzędu Statystycznego osób aktywnie poszukujących pracy jest obecnie 840,5 tys., co oznacza spadek o ponad 10 tys. w skali miesiąca, oraz blisko 100 tys. w ciągu roku. Liczby te przekładają się na stopę bezrobocia na poziomie 5%, choć według metodologii BAEL jest ona jeszcze niższa i wynosi 3,1%. W wielu pozostałych wskaźnikach makroekonomicznych coraz bardziej widoczne jest spowolnienie gospodarcze, którego jednak dalej nie widać w odsetku bezrobotnych. Wydaje się jednak, że rynek pracy reaguje po prostu z opóźnieniem, co by potwierdzały odczyty z czwartku, według których spada dynamika płac, jak i liczba zatrudnionych w sektorze przedsiębiorstw. 

Był gołąb, pora na jastrzębia.

Po ostatnich specyficznych wypowiedziach Eryka Łona dziś głos zabrał Kamil Zubelewicz, który brzmiał zdecydowanie bardziej jak członek Rady Polityki Pieniężnej, niż jego starszy kolega. Przede wszystkim pan Zubelewicz skupia się na nadrzędnym celu Narodowego Banku Polskiego, którym jest utrzymanie stabilności pieniądza. By to osiągnąć, należy utrzymywać w ryzach inflację oraz chronić rynek przed bańkami spekulacyjnymi. I właśnie na te dwa aspekty zwraca uwagę ekonomista. Te tezy stoją jednak w sprzeczności z poglądami oraz działaniami pozostałych członków RPP. Zubelewicz wyraża nawet niepokojącą opinię, że “bank centralny prowadzi politykę powolnego psucia pieniądza”.

Pełny kalendarz.

Środa jest ostatnią względnie normalną sesją w tym tygodniu. Jutro Amerykanie obchodzą Święto Dziękczynienia, przez co w ogóle nie handlują, w piątek za to mają skróconą sesję, choć i tak większość będzie myślami przy wielkich wyprzedażach. Dzięki temu dziś mamy zagęszczenie odczytów zza oceanu. Rewizja wzrostu PKB podniosła ten odczyt do 2,1%, spowolniła za to konsumpcja. Później poznamy jeszcze odczyty dotyczące dochodów Amerykanów, inflacji czy tzw. Beżową Księgę. Złoty dziś dalej traci na szerokim rynku. Euro wreszcie zakotwiczyło się powyżej 4,30 zł, dolar kosztuje 3,915 zł, co oznacza, że prawie już dogonił franka, za którego zapłacimy 3,92 zł. Funt kosztuje już 5,04 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Raport z rynku pracy z USA w centrum uwagi

06 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W co gra Trump nikt nie wie

05 Gru 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

W tym roku rajdu Świętego Mikołaja może nie być

04 Gru 2019

Krzysztof Pawlak