USD/PLN blisko granicy 4,00. Złoty sporo traci także w relacji do innych walut EM. Dolar nadal zwycięzcą przy ponurych nastrojach na rynkach. Administracja Joe Bidena rusza z kolejnym programem wsparcia. Z kolei UE opóźnia start funduszu odbudowy wartości 750 mld euro. Tydzień pod znakiem ważnych danych makro.

Blisko ważnego poziomu na USD/PLN

Słabość naszej waluty została zauważona już niemal wszędzie. Piszą już o niej nie tylko analitycy z naszego kraju, ale również ze świata. W końcu EUR/PLN znalazł się na poziomach niewidzianych od 12 lat (dzisiaj 4,6530). Nie oznacza to oczywiście, że trend deprecjacyjny ma się ku końcowi. Można wręcz powiedzieć, że się rozkręca, a biorąc pod uwagę, jak mocny jest amerykański dolar, to za chwilę możemy zobaczyć poziom 4,00 na parze USD/PLN widziany ostatnio w 2016 roku.

Pandemia potęguje zjawisko

Oczywiście ktoś powie, że złoty jest aktualnie słaby, bo w Polsce mamy trzecią falę pandemii. Owszem jest to racja, koronawirus w naszym kraju ma jedną z wyższych śmiertelności na świecie, służba zdrowia pokazuje, jak bardzo jest niewydolna. Wszystko to powoduje, że analitycy dyskontują możliwe wprowadzenie jeszcze większych restrykcji np. zamknięcia granic, co przyhamuje eksport tak ważny, by odbudować ożywienie gospodarcze w naszym kraju.

Główny winowajca

Nie da się jednak ukryć, że słabość złotego to nie tylko pandemia, a początek tego stanu można przypisywać interwencji NBP, który osłabił złotego wraz z końcem roku. Spowodowało to sporą nieufność, szczególnie inwestorów zagranicznych, do naszej waluty. Teoretycznie słabość waluty powinna sprzyjać opłacalności eksportu, ale w dłuższej perspektywie może wpłynąć na wzrost inflacji w obliczu droższych towarów z importu. Może to spowodować sytuację, w której inflacja wymknie się spod kontroli i normalnie jedynym rozsądnym działaniem byłoby podnoszenie stóp procentowych. Tyle tylko, że nasza rodzima RPP zapiera się jak może, by tego nie robić i zapowiada taką politykę na najbliższe lata.

Słabość na całej linii

W jak trudnym położeniu może się znaleźć NBP, prawdopodobnie zobaczymy za jakiś czas, gdy trzeba będzie walczyć o ożywienie gospodarcze przy zapewne rosnącej presji inflacyjnej. Niemniej jednak warto zauważyć, że słabość PLN widzimy nie tylko wobec głównych walut jak EUR, USD czy GBP, ale także tych z naszego koszyka EM. Tylko w ostatnim tygodniu złoty stracił do forinta ponad 2% i podobnie do korony czeskiej. Warto dodać, że sytuacja zdrowotna u naszych południowych sąsiadów jest jeszcze gorsza niż u nas.

USA vs Europa

Na szerokim rynku w tym tygodniu powinno się sporo dziać. Na uwagę zasługuje prezentacja nowego programu wsparcia, tym razem infrastrukturalnego, prezydenta USA. Ledwie zatwierdzony został pakiet o wysokości 1,9 bln USD, a administracja Bidena się nie zatrzymuje i idzie dalej. Tym razem jednak pod względem wprowadzenia programu łatwo nie będzie, jak w przypadku ostatniego, bo swoją dezaprobatę zgłaszają Republikanie. Będzie on wymagał poparcia 60 senatorów, co może mocno wydłużyć legislację. Tyle tylko, że można zauważyć, że w USA coś się dzieje, tempo prac, by wesprzeć gospodarkę, jest wysokie w odróżnieniu od Europy, gdzie pakiet odbudowy utknie prawdopodobnie w biurokratycznej machinie UE. Pierwsza emisja obligacji, która miała finansować fundusz odbudowy warty 750 mld, zapewne się przedłuży z uwagi na głosowanie nad zgodą w niemieckim parlamencie. Każde opóźnienia będą odbijać się na notowaniach wspólnej waluty. Z prostego powodu, gospodarka USA wsparta programami pomocowymi szybciej ruszy z kopyta. EUR/USD już dyskontuje dysproporcje, które się pojawiają i jest już poniżej poziomu 1,18.

Ciekawy świąteczny tydzień

Koniec miesiąca i początek nowego to oczywiście prezentacja szeregu danych makro, które mogą ukazać, jak poszczególne kraje radzą sobie z wychodzeniem z pandemii i zastoju gospodarczego. W środę poznamy odczyt danych inflacyjnych (ważne w kontekście rynku długu), w czwartek PMI również dla Polski, w piątek z kolei raport z rynku pracy w USA. Jeśli impet gospodarki w Stanach potwierdzą dane, to możemy być świadkami kolejnej fali umocnienia USD.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Powrót pandemii kołem ratunkowym dla Fed

26 Lip 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Dobre nastroje wygrywają

23 Lip 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

EBC nawet jakby chciał wiele nie zmieni

22 Lip 2021

Krzysztof Pawlak