Już nie tylko wojna handlowa ale i walutowa

06 Sie 2019

Lekkie odreagowanie ale nadal niepewność

Na rynkach nadal trwa dość napięta atmosfera. Można nawet powiedzieć, że wczoraj nastąpiła kulminacja w starciu dwóch mocarstw w wojnie handlowej, choć chyba trafniejsze stwierdzenie to wojna handlowo-walutowa. 

W końcu

Jak można było się spodziewać, USA oficjalnie uznały Chiny za manipulatora kursowego. I trudno być zaskoczony tym faktem, gdyż Państwo Środka już od dawna w kwestii osłabiania juana stąpało po cienkim lodzie. Wydaje się, że czarę goryczy przelał fakt przebicia poziomu 7,00 na parze USD/CNY. Waszyngton zamierza rozpocząć współpracę z MFW, by ten fakt wykorzystywania słabszej waluty do poprawienia opłacalności eksportu znacząco zmniejszyć.

Kompromis oddala się, a strony tracą do siebie zaufanie

Chiny oczywiście się do niczego nie przyznają i dość symbolicznie dzisiaj, absorbując płynność na rynki wewnętrzne, umocnił juana. Wydaje się jednak, że mleko już się rozlało i Amerykanie w tak łatwy sposób nie uwierzą w intencje strony chińskiej. Konflikt między USA a Chinami może więc trwać wiele miesięcy, bo obie strony ani myślą pójść na kompromis. Szczególnie Trump może mieć trudny orzech do zgryzienia, walcząc o głosy w rozpoczętej kampanii prezydenckiej. W tej sytuacji może więc odstawić temat Chin i spróbować wygrać na innym froncie np. europejskim, czy meksykańskim.

Dolar może już nie być bezpieczną przystanią

Nie bez znaczenia jest też fakt, że administracja Trumpa może podjąć działania zmierzające do osłabienia dolara amerykańskiego. Jak? A choćby wywierając presję na prezesie Fed, by obniżyć stopy, która już raz w ostatnich tygodniach zadziałała. Trudno też będzie inwestować środki w zielonym wiedząc, że w każdej chwili może być pod presją rynkową. I taki scenariusz był widoczny już wczoraj gdy EUR/USD na tej podstawie wystrzelił pod 1,12. Wydaje się więc, że w dalszej części roku i przedłużającej się wojnie handlowej mocne powinny pozostać jen japoński i frank szwajcarski.

Czekamy na tweety prezydenta USA

Kalendarz makro dzisiaj pusty więc tym bardziej rynki skupią się na kwestiach wojny walutowo-handlowej między USA i Chinami. Szczególnie gdy w godzinach popołudniowych uaktywni się “twitterowy” prezydent czyli Trump. Warto też posłuchać o godzinie 18.00 członka Fed Bullarda, który może odnieść się do dalszych podwyżek stóp w USA.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Brytyjscy politycy czas w końcu zdecydować

21 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Kolejna umowa na stole i znów brakuje głosów na tak

18 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

O ironio!

17 Paź 2019

Krzysztof Adamczak