pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Jak dolar z popiołów

Jak dolar z popiołów

06 lut 2023 Autor: Dawid Górny

Pierwszy poniedziałek lutego nie jest tym, który uśmiecha się w kierunku unijnej waluty. Wszystko to za sprawą dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy i sektora usług. Na to wszystko nałożyły się dzisiejsze, mało zadowalające, odczyty z Europy. W tym otoczeniu niezbyt dobrze radzi sobie polski złoty.

Amerykański rynek pracy

Koniec poprzedniego tygodnia okazał się równie szalony jak jego przebieg. Mnogość odczytów makroekonomicznych, wśród których nie zabrakło decyzji bankierów centralnych, mocno wahały rynkami i jeżeli ktoś liczył na piątkowe uspokojenie, był w mocnym błędzie. Dane z amerykańskiego rynku pracy rozpaliły ogień w słabnącym od października ubiegłego roku dolarze. Okazało się, że stopa bezrobocia (3,4%) spadła o 0,1 punktu procentowego. Rynek prognozował ruch o taką właśnie wartość, jednak w przeciwnym kierunku. Dodatkowo drastycznie (względem oczekiwań) wzrosła zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. 517 tys. zatrudnionych to o ponad 330 tys. więcej od eksperckich prognoz. Wzrosła także liczba etatów w sektorze prywatnym. Powyższe dane napłynęły do nas o godzinie 14:30. Ich konsekwencją było osunięcie kursu głównej pary walutowej świata z poziomu ok. 1,094 USD do ok. 1,086 USD. Spadki wyhamowało zderzenie z linią wsparcia trendu wzrostowego, który towarzyszył nam od października 2022.

„Zielone” nitro

Dane z amerykańskiego rynku pracy nie były ostatnimi publikacjami zza oceanu, które przyszło nam poznać w piątek. Wraz z końcem pracy licznej grupy Polaków, czyli o godzinie 16:00 otrzymaliśmy wskazania raportu ISM dla usług, który próbuje przewidzieć kondycję danego sektora gospodarki. Odczyt na poziomie 50 punktów uznawany jest za neutralny. Powyżej sugeruje wzrost aktywności i odwrotnie. Piątkowe 55,2 pkt. nie dosyć, że wybiło nas powyżej linii oddzielającej pesymizm od optymizmu (poprzednio 49,2 pkt.), to było także znacznie wyższe od prognoz (50,4 pkt.). Tak optymistyczny wynik dodał rynkom silny, pro dolarowy impuls, powodujący dalsze spadki na eurodolarze. Oscylujący wokół wsparcia trendu wzrostowego „edek” załamał się, schodząc pod koniec dnia do wartości 1,078 dolara za jedno euro. Dziś do południa, ruch spadkowy był kontynuowany. EUR/USD o godzinie 12:00 odbił się od 1,076 USD.

Rynki przekonują się do słów Powella

Powyższe odczyty zmieniły obraz rynku, który ostatnimi czasy był oglądany przez inwestorów w zbyt różowych okularach. Odpływ kapitału za ocean spowodował umocnienie amerykańskiej waluty. Ucierpiały na tym aktywa bardziej ryzykowne tj. giełdy tradycyjne czy kryptowaluty. Spadki widoczne były również na surowcach. Wycena uncji złota to ponad 50 USD mniej, niż w piątkowy poranek. Ciekawie zmiany obserwujemy także na danych udostępnianych przez CME Group, według których na dzień dzisiejszy prawdopodobieństwo marcowej podwyżki kosztu pieniądza w USA o 25 p.b. to 99,6% i na tym nie koniec, gdyż do 67,5% wzrosły prognozy na taki sam ruch Rezerwy Federalnej w maju. Zatem silny rynek pracy oraz dobre prognozy dotyczące sektora usług za oceanem zostały odczytane przez inwestorów jako otwarcie furtki do kontynuacji jastrzębiej polityki monetarnej FED. Potwierdzają to również silne wzrosty rentowności amerykańskich obligacji (2-letnie i 10-letnie). Dodatkowo, europejskiej walucie nie pomagają silniejsze od oczekiwań spadki sprzedaży detalicznej w strefie euro, czy rosnący, ale nadal pozostający pod kreską Indeks Sentix (-8 pkt.). Polska waluta, która jest ujemnie skorelowana z dolarem amerykańskim, traci na szerokim rynku. W poniedziałek o 13:30 za jedno euro zapłacimy ponad 4,72 PLN, USD/PLN to powyżej 4,38 PLN. Wykres CHF/PLN oscyluje wokół 4,73 PLN, a za funta szterlinga przyjdzie nam zapłacić 5,28 PLN.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Cięcie stóp w USA dopiero po wyborach?
Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Wykresy xxxPLN – nuda czy emocje?
Dawid Górny

Komentarz walutowy

PLN ma mocne argumenty
Krzysztof Pawlak