Gra słów Draghiego a chęć osłabienia euro

08 Cze 2017

Jeszcze spokojnie

Na rynkach jeszcze panuje spokój, ale kwestia minut i handel rozrusza się na dobre. Można śmiało powiedzieć, że to najciekawszy dzień w tym roku na rynkach. Trzy ważne wydarzenia będą kluczowe dla zachowań głównych walut świata czyli dolara, euro i funta.

EBC pierwszy w kolejności

O 13.45 mamy decyzję EBC w sprawie stóp, a co ważniejsze później konferencję Mario Draghiego. Jest to o tyle ważne, że władze monetarne stanęły przed trudnym zadaniem. Gospodarki europejskie znacznie przyspieszyły co musi zmusić EBC do rozmów o dalszych losach programu QE i ujemnej stopy depozytowej. Solidnym argumentem by jeszcze poczekać jest słabnąca presja inflacyjna. Wielokrotnie Draghi zwracał uwagę na to, że wzrost gospodarczy zależy od europejskiego eksportu. Musi więc w delikatny sposób tak grać słowami wy nie wywołać nadmiernej aprecjacji euro.

Teoretycznie najmniej ważne wydarzenie

O 16 rozpocznie się przesłuchanie byłego szefa FBI Jamesa Comeya w związku ze spekulacjami co do wywierania nacisków przez samego Donalda Trumpa na śledztwo. Niewykluczone więc, że poznamy jakieś nowe rewelacje, i znów ruszą od nowa nagonki medialne by usunąć Trumpa ze stanowiska. Oczywiście miałoby to negatywny wydźwięk w kwotowaniach waluty amerykańskiej.

I na koniec wybory

Późnym wieczorem natomiast poznamy wyniki wyborów z Wielkiej Brytanii. Partia Theresy May zagrała vabank decydując się na wcześniejsz wybory. Chciała zwiększyć przewagę w parlamencie by łatwiej podejmować decyzję w sprawie Brexitu. Początkowo plan wypalił ale im bliżej było wyborów tym poparcie spadło. Nieuzyskanie większości w parlamencie spowoduje duże ruchy na rynkach i osłabi funta.

Złoty w obliczu kulminacji wydarzeń

Bez wątpienia nie obędzie się też bez turbulencji na krajowej walucie. Gołębia postawa EBC raczej nie wpłynie na polską walutę znacznie i pozostanie dość mocna. Gorzej jak Mario Draghi zapowie stopniowe wychodzenie z QE wtedy odpływ kapitału z rynków wschodzących będzie silny. A wszystko przez rosnące rentowności obligacji ze strefy euro. Porażka Partii Theresy May wpłynie na dalsze spadki na GBP/PLN.

 

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Rzut oka na rynek pracy

21 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Bliski Wschód znowu wrze

20 maja 2019

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Niepewności ciąg dalszy

17 maja 2019

Mateusz Wielewicki