W zalewie coraz bardziej absurdalnych wypowiedzi bankierów centralnych dobrze, że  w naszej RPP jest przynajmniej jedna osoba, która pamięta, po co została ona powołana.

Inflacja powyżej celu.

Dziś Główny Urząd Statystyczny potwierdził to, co zostało opublikowane w tak zwanym szybkim szacunku. W czerwcu roczna inflacja wyniosła 2,6% i tym samym po raz pierwszy od siedmiu lat przekroczyła cel inflacyjny NBP. Co więcej, analiza raportu wskazuje, że wcale nie znajdujemy się na szczycie i że w przyszłości powinna ona jeszcze wzrosnąć. To, że ceny żywności ciągną wskaźnik w górę, wiemy nie od dziś, teraz dowiedzieliśmy się, że coraz szybciej rosną ceny usług zwłaszcza w hotelarstwie, czy szeroko rozumianej rekreacji. To jednak nie wszystko, do tej pory tzw. ceny łączności (m.in. banki i firmy telekomunikacyjne) pełniły funkcję kotwicy, jednak GUS sugeruje, że i one niedługo staną się czynnikiem pro inflacyjnym.

Hardt – ostatni jastrząb RPP?

Równolegle z raportem GUS pojawiła się wypowiedź członka RPP Łukasz Hardta dla PAP Biznes. Zwraca on uwagę, że jest możliwe, że jeszcze w tym roku Rada będzie głosować nad podniesieniem stóp procentowych. Tym samym staje on okoniem wobec swoich towarzyszy, wśród których wciąż panuje pokusa obniżania kosztu pieniądza, nie bacząc na odczyty inflacji. Sam Hardt mówi, że jeżeli listopadowa projekcja nie przyniesie jakiegoś przełomu, to inflacja praktycznie w całym swoim horyzoncie będzie przekraczać cel NBP. Ekonomista podjął się też próby wytłumaczeniu jego sensu, mówiąc: „Zgodnie z założeniami polityki pieniężnej cel inflacyjny w Polsce to 2,5 proc., z przedziałem odchyleń +/- 1 pkt. proc. Dopuszczenie do permanentnego utrzymywania się inflacji na hipotetycznym poziomie 3 proc. oznacza nierealizowanie celu inflacyjnego. W Polsce nie obowiązuje przedziałowy cel inflacyjny. Polityka monetarna musi maksymalizować prawdopodobieństwo CPI w pobliżu 2,5 proc. Konstytucja mówi wyraźnie: rolą banku centralnego jest dbanie o wartość pieniądza. Lepiej dbamy o wartość pieniądza, gdy inflacja wynosi 2,5 proc., aniżeli 3,5 proc.”. Nie jest do końca jasne, czy pan Hardt próbuje edukować społeczeństwo, czy pozostałych członków Rady.

Czy dane z Chin mogą zaskakiwać?

W kalendarzu makro dominują odczytu z Państwa Środka. W oczy kłuje przede wszystkim najniższa od ponad ćwierćwiecza dynamika PKB. Chińska gospodarka rozwija się w tempie zaledwie 6,2%, lecz jest to wynik zgodny z po pierwsze przewidywaniami analityków, a po drugie (choć ważniejsze) z linią rządu. Ciekawsze są za to pozostałe odczyty, które sugerują, że gospodarka ma się tak naprawdę całkiem dobrze. Pozytywnie ostatnio zaskoczyły odczyty dotyczące sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich. Może to pokazywać, że obecny wzrost, choć niższy jest bardziej naturalny, oddolny, a mniej wymuszony przez rządowe inwestycje.

Złoty tydzień rozpoczyna od umocnienia się na szerokim rynku. Euro tanieje do 4,26 zł, dolar kosztuje 3,78 zł, funt powrócił poniżej 4,74 zł. Jedynie frank szwajcarski umacnia się dziś wobec złotego i drożeje do 3,85 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Brytyjscy politycy czas w końcu zdecydować

21 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Kolejna umowa na stole i znów brakuje głosów na tak

18 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

O ironio!

17 Paź 2019

Krzysztof Adamczak