Powrót kapitału do Szwajcarii, dolar nie składa broni, Czesi zaskakują inflacją.

Jak trwoga to do… franka.

W ostatnim czasie obserwujemy zadziwiające osłabienie się szwajcarskiej waluty. Frank od początku roku potaniał o 40 groszy, wyraźnie osłabił się także wobec euro, gdzie znowu możliwym scenariuszem, jest powrót na dobrze znany poziom 1,20. Wyjaśnieniem tego ruchu może być ultra luźna polityka SNB, która nie wiadomo czemu nagle miałaby okazać się skuteczna. Równie dobrze może to być wynikiem interwencji walutowych, z których w końcu Thomas Jordan słynie. Można też poszukać czynników globalnych, zwłaszcza że w ostatnim czasie brakowało impulsów wzbudzających strach na rynku, więc kapitał swobodnie szukał bardziej ryzykownych aktywów. To wytłumaczenie może potwierdzać obecne umocnienie franka na szerokim rynku. Wystarczyło, że Trump wraz z Kim Dzong Unem pogrozili sobie wzajemnie, by kapitał z powrotem odpłynął do bezpiecznej przystani. Frank błyskawicznie podrożał o blisko 7 groszy i obecnie kosztuje 3,77 zł.

Rynek pracy (znów) pomaga dolarowi.

Wydawało się, że piątkowe umocnienie dolara wywołane odczytem NFP, zostanie dość szybko zapomniane. Pozorny brak nowych impulsów miał zaprzepaścić szansę na odwrócenie negatywnego trendu dla amerykańskiej waluty. Okazuje się jednak, że rynek potrafi zaskakiwać nawet w okresach pozornej flauty. Tym razem pretekstem do umocnienia dolara był odczyt JOLTS, czyli kolejne dane z rynku pracy, choć znacznie mniej “medialne” od piątkowych NFP. Pokazuje to, że rynek jest wrażliwy na pozytywne informacje z amerykańskiej gospodarki, tak więc gdyby piątkowy odczyt dotyczący inflacji pozytywnie zaskoczył, możemy być świadkami dynamicznego umocnienia na dolarze. Oraz definitywnego zakończenia trendu byka na EURUSD.

Szczypta danych.

W międzyczasie inwestorom muszą wystarczyć drugo(lub nawet trzecio)rzędne odczyty. Dzisiaj najgłośniej było o wysokiej dynamice inflacji w Czechach. Nasi południowi sąsiedzi ostatnio postanowili zerwać z ultra luźną polityka monetarną. Jako pierwsi w regionie postanowili podnieść stopy procentowe. Względnie wysoka inflacja na pewno im w tym pomogła. Zgodnie z dzisiejszym odczytem dynamika cen wynosi 2,5% rocznie oraz 0,5% miesięcznie. W Chinach z kolei inflacja nie zaskoczyła i wyniosła 5,5%, czyli dokładnie tyle ile wynosiły oczekiwania. Pozytywnie zaskoczyła produkcja przemysłowa we Włoszech, która wzrosła o 1,1%, choć analitycy spodziewali się wyniku znacznie bliżej zera.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Początek tygodnia

23 Paź 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Pozytywne sygnały dla Polski z S&P a poziom ratingu

20 Paź 2017

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Albo rozmowa albo niepodległość

19 Paź 2017

Krzysztof Pawlak