Szef FED wystąpił wczoraj przed Kongresem w ulubionej przez siebie roli, czyli uspokajającej rynek kapitałowy. Wtóruje mu dzisiejszy odczyt dynamiki cen w USA, który nie jest pozytywny, ale zgodny z oczekiwaniami. Do presji inflacyjnej swoje mogą niedługo dołożyć ponownie rosnące ceny ropy. Polski rząd wkracza z Tarczą 2.0.

Powell bez niespodzianek, giełdy zadowolone

Zgodnie z przewidywaniami Jerome Powell w swoim wystąpieniu na Kapitolu starał się zabrzmieć jak najmniej jastrzębio. Zdaje sobie on sprawę z zagrożeń wynikających z wysokiej inflacji, ale zapewnia, że FOMC walcząc z dynamiką cen, będzie równocześnie dbał o wzrost gospodarczy. Powell ani nie potwierdził, ani nie zaprzeczył możliwości nawet 4 podwyżek w tym roku, ale za to możliwą redukcję bilansu FED odsuwa na koniec roku. Wilk syty i owca cała? Giełdy odczytały na razie taką narrację jako sprzyjającą dalszym wzrostom indeksów, co pozwoliło na korzystne zamknięcie Wall Street, a dobre nastroje wyraźnie rozlały się w Azji, przechodząc w kontynuację na Starym Kontynencie. Na rynku FX dolar także poddał się sentymentowi, a kurs EUR/USD próbował przełamać opór przy 1,137 $. Druga część dnia będzie przebiegać zgodnie z interpretacją odczytu inflacyjnego w USA.

Czy 7 to szczęśliwa liczba?

Grudniowy wskaźnik inflacji CPI w ujęciu rocznym wyniósł w Stanach równe 7%, co było zgodne z oczekiwaniami (inflacja bazowa 5,5%). Właśnie ten fakt, czyli nieprzekroczenie prognoz może mieć fundamentalne znaczenie dla rynków w krótkim terminie (bo przecież kto by się przejmował, że to najwyższy rezultat od 40 lat). Skoro jest źle zgodnie z planem, to nie trzeba się tym szczególnie przejmować, zacieśnianie monetarne nie będzie gwałtowne. Giełdy mogą rosnąć, a dolar się osłabiać, risk on w pełni. Właśnie taki obraz obserwujemy po publikacji odczytu. Nie przesądzałbym jednak o jego trwałości, ponieważ już niedługo rozpoczną się spekulacje przed kolejnym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. A wtedy korekta może być bolesna.

Coraz większa tarcza

Polski rząd nie składa broni w walce z inflacją i po pierwszej grudniowej Tarczy Antyinflacyjnej dostaniemy Tarczę 2.0. W tym tempie strach pomyśleć, jaki numer otrzyma rozwiązanie osłonowe na koniec roku. VAT na paliwa ma zostać obniżony z 23% do 8%, VAT na żywność z 5% do 0%, na nawozy stawka także będzie zerowa (do produkcji tychże niezbędny jest gaz, którego ceny szybują, a ostatecznie to wszystko składa się na wyższe koszty produkcji żywności). Rozwiązania mają wejść w życie w lutym i obowiązywać przez pół roku. Przez 4 miesiące niższy 5% VAT będzie dotyczył energii elektrycznej i tzw. ciepła systemowego. Rząd próbuje też łatać dziury z pierwszej Tarczy, gdy nie uwzględniono wszystkich obywateli i instytucji, których dotyczą wysokie podwyżki mediów. Łączny koszt Tarczy 2.0 ma się zamknąć w 15 mld zł. Eksperci są zgodni, że te zmiany pomogą w ograniczeniu dynamiki cen (choć pojawiają się duże rozbieżności co do skali), ale będą miały negatywny efekt uboczny. Takie działania z dużym prawdopodobieństwem wydłużą szczyt inflacji, przesuną go w czasie, a co za tym idzie, średnioroczna inflacja w 2023 roku nie musi być o wiele niższa od tej w obecnym. Może to być ciekawy czynnik w kontekście przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.

Ropa naftowa na ścieżce wznoszącej

Dzięki obniżce VAT na paliwa Polacy zapłacą kilkadziesiąt groszy mniej przy dystrybutorach. Pytanie tylko, czy globalny rynek ropy pozwoli długo cieszyć się obniżkami. Cena czarnego złota powróciła do wzrostów, co obecnie w niemałej mierze może wynikać z ogólnorynkowego risk on. Za baryłkę Brent trzeba dziś płacić już nawet powyżej 84 $, a za WTI 82$ (jeszcze 3 tygodnie temu było to odpowiednio 70 $ i 67 $). Jeżeli rozwój pandemii nie będzie zwalniał (w USA już ponad 1 mln przypadków zakażeń dziennie), to obawy o popyt ropy mogą znowu skierować ceny w dół. Niestety w takim wypadku OPEC+ również jest gotowy do działania.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Drugi tydzień słabszy

14 Sty 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Inwestorzy nie boją się podwyżek stóp

13 Sty 2022

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Rynki w obliczu nowego cyklu w USA

11 Sty 2022

Adam Fuchs