Fatamorgana deeskalacji odwraca sentyment
Deeskalacyjna fatamorgana prezydenta Trumpa rozmywa się równie szybko, jak pojawiła się na horyzoncie. Rzeczywistość na razie nie chce się do niej dostosować, co skutkuje powrotem na rynki negatywnego sentymentu. W tle zobaczyliśmy całkiem interesujące wskaźniki PMI.
Wojna trwa, USD wraca do gry
Wtorkowy sentyment, im dalej w sesję, tym ulega większemu pogorszeniu. Wczorajsze oświadczenie prezydenta Trumpa o przesunięciu terminu ataku na irańskie elektrownie pomogło tylko na chwilę w odwróceniu negatywnych trendów. Nie tylko reakcje irańskich oficjeli, które zaprzeczały rozmowom z Amerykanami, ale też same działania Islamskiej Republiki, która przeprowadziła kolejne ataki na Izrael, stoją w sprzeczności z opcją deeskalacji. Co prawda pojawiają się kolejne medialne doniesienia o niebezpośrednich negocjacjach (prowadzonych za pośrednictwem innych państw), ale te same przecieki wskazują, że stanowisko Iranu pozostaje nieustępliwe, co trudno uznać za dobrą monetę. Dodatkowo New York Times twierdzi, że de facto rządzący Arabią Saudyjską książę Mohammed bin Salman jakoby namawiał Trumpa do kontynuacji uderzeń na Iran. W ten sposób rynkowe nadzieje na zmniejszenie napięcia na Bliskim Wschodzie zaczynają blednąć równie szybko, jak w ogóle się pojawiły.
Pozytywne akcenty były jeszcze widoczne w trakcie azjatyckiej sesji, ale oni nadrabiali wczorajszy brak podłączenia pod trumpowe impulsy. W ten sposób Mumbaj czy Szanghaj urosły o blisko 2%, a Hongkong wystrzelił aż o 2,8%. Niestety o godz. 15 sytuacja w Europie prezentuje się już znacznie gorzej. Większość głównych indeksów traci wyraźnie (z wyjątkiem Amsterdamu i Londynu), od -0,5% w Paryżu do -0,9% we Frankfurcie. W Warszawie straty WIG20 przekraczają już 1,1%. Wall Street także otworzyło handel kasowy głęboką przeceną, S&P500 zniżkuje o 0,7%, a Nasdaq o 0,9%. Natomiast do wzrostów powróciła ropa naftowa, amerykańska odmiana WTI zbliża się do 92 USD za baryłkę, a europejska Brent zerka na okrągłe 100 USD. Na rynku walutowym klasycznie przy risk off (a już szczególnie tym obecnym) do gry wraca dolar amerykański. Kurs EUR/USD zszedł poniżej 1,16 USD, ale chwilowo wyhamował spadki przy 1,158 USD. Taki układ to oczywiście negatywna informacja dla walut EM, w tym polskiego złotego. Kurs euro znowu znalazł się powyżej 4,27 zł, kurs dolara testuje 3,69 zł, a kurs funta jest wciąż blisko 4,94 zł. Jedynie kurs franka zawrócił poniżej 4,67 zł, ale jest to związane z szerokorynkowym osłabieniem CHF, dla którego na moment pisania tych słów nie znalazłem fundamentów (spekulacyjnie na pierwszą myśl przychodzi interwencja szwajcarskiego banku centralnego).
Nowa faza PMI?
Czy konflikt na Bliskim Wschodzie zmienia strukturę wskaźników o nastrojach w przedsiębiorstwach? Taką tezę można zaryzykować po dzisiejszych publikacjach PMI (ankiety wśród menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia w firmach). Przez ostatnie kwartały (przynajmniej w sporej części Europy) to gałąź usługowa utrzymywała optymizm (czyli wyniki powyżej 50 pkt), a o wiele większe problemy były po stronie przemysłu. Wojna w Zatoce Perskiej ma jednak walory odwrócenia tego trendu. Wyższe ceny surowców (a co za tym idzie paliw, czy nośników energii) mogą szybciej uderzyć w konsumenta usług, a za to przemysłowi pozwolą na odbudowanie marż. Czy tak rzeczywiście się stanie, to pokaże czas, ale wobec napięć geopolitycznych wskaźniki wyprzedzające wciąż wyglądają całkiem dobrze.
W Niemczech PMI dla przemysłu wbrew prognozowanemu spadkowi zaliczyło wzrost do 51,7 pkt. Jest to poprawa poprzedniego odczytu (50,9 pkt), który był najlepszym od czerwca 2022 roku, kiedy wykazano równe 52 pkt. W ten sposób niemiecki przemysł stara się potwierdzić poprawę swojej kondycji. Tąpnięcie nastąpiło w przypadku PMI dla usług, które spadło o ponad 2 pkt i zatrzymało się na 51,2 pkt (co jednak wciąż jest wynikiem wskazującym na ekspansję).
Jeszcze słabiej prezentuje się sytuacja we Francji, gdzie wskaźnik usługowy zszedł do 48,3 pkt, czyli najgorszego rezultatu od października. Pomimo słabych prognoz na powierzchni utrzymał się przemysł z rezultatem 50,2 pkt.
Wreszcie odczyty dla całej strefy euro wpisały się idealnie w te trendy, wyraźnie słabsze od oczekiwań usługi (ledwo 50,1 pkt) i zdecydowanie mocniejszy od konsensusu przemysł (51,4 pkt).
Nie inaczej zaprezentowała się Wielka Brytania, gdzie usługowy PMI wyniósł 51,2 pkt, a przemysłowy 51,4 pkt.
Niestety w aktualnych okolicznościach dane makro schodzą na dalszy plan, a rynkowym sentymentem w dalszym ciągu rządzi geopolityka.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.