Tydzień na rynkach rozpoczął się z niemal pustym kalendarzem. Nie przeszkodziło to jednak w przebudzeniu się popytu na dolara. Nie było to jednak konsekwencją żadnej informacji rynkowej czy publikowanych danych makroekonomicznych. Jedynym czynnikiem wspierającym był skok rentowności amerykańskich obligacji skarbowych. Patrząc na notowania EUR/USD, trwający od trzech tygodni trend wzrostowy był wypadkową prezentowanych słabych danych z USA, dlatego wczorajszy ruch może trochę dziwić bo żadnej zmiany nie było.

Cała sytuacja przełożyła się na wzrost presji sprzedażowej na parze USD/PLN, co doprowadziło do 1% wzrostów i kurs doszedł do poziomu 3,61. Dzisiaj ten ruch jest kontynuowany i obserwujemy poziomy w okolicach 3,62.

Od rana wspólna waluta wyraźnie traci na wartości, ale tym razem w odróżnieniu od wczorajszego dnia, jest to konsekwencja zaprezentowanych danych. Zadecydował o tym bardzo słaby odczyt indeksu ZEW z niemieckiej gospodarki, który wyniósł 41,9 przy prognozie 49 pkt. Europejskiej walucie nie pomogły też słowa członka zarządu EBC, który powiedział, że w maju i w czerwcu Europejski Bank Centralny zwiększy program skupu obligacji. To oczywiście osłabiło wspólną walutę i spowodowało zejście poniżej 1,12.

Dzisiaj poznaliśmy dane o inflacji z Wielkiej Brytanii. Główna uwaga skupiła się na inflacji CPI, odczyt wyniósł -0,1% i okazał się nieznacznie gorszy od oczekiwań (0% r/r). Ostatni raz deflację na Wyspach obserwowano w 1960 roku. Nie zmienia to oczywiście podejścia Banku Anglii względem stóp procentowych, który jako pierwszy powinien podnieść stopy być może jeszcze w 2015 roku. Po silnej fali wzrostowej w ostatnich dniach, po tej publikacji funt nieznacznie tracił na wartości.

O godzinie 14 poznamy dane z rodzimej gospodarki, średnie zatrudnienie i wynagrodzenie za kwiecień. Prognozy zakładają wzrost odpowiednio o 1,1% i 3,8%. Publikacje te nie powinny wpłynąć na złotego, ale powinny utrzymać pozytywny obraz polskiej gospodarki.

O 14.30 poznamy odczyty z amerykańskiej gospodarki. Dane o rozpoczętych budowach domów i wydanych pozwoleniach na budowę za kwiecień powinny wskazać poprawę po spowolnieniu które miało miejsce zimą. Wpływ tych publikacji na EUR/USD powinien być jednak znikomy.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

May rezygnuje

24 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

FED bez rewelacji

23 maja 2019

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Kolejne dane z Polski

22 maja 2019

Mateusz Wielewicki