Magiczna bariera w końcu pękła, główna para walutowa świata powyżej poziomu 1,20. Wskaźniki PMI zaskakująco dobre mimo drugiej fali pandemii. Informacje z agencji Bloomberg o możliwym fiasku rozmów w sprawie umowy handlowej UE z Wielką Brytanią uderzają w funta. Apetyt na ryzyko na szerokim rynku widoczny również na notowaniach złotego.

W końcu pokonane

Po długim oczekiwaniu opór w postaci 1,20 na parze EUR/USD został sforsowany. Poziom ten wydawał się nie do zdobycia, szczególnie po jego obronie w zeszłym tygodniu. Wielu analityków miało już wątpliwości co dalej i czy czasami nie dojdzie do powtórki z września, kiedy to nieudana próba spotkała się z kontrą sprzedających i spadkiem kursu głównej pary walutowej do poziomu 1,16.

Presja na wzrosty zbyt duża

Tym razem jednak nastroje na rynkach są iście szampańskie, a presja na pokonanie poziomu 1,20 była zbyt silna, by miało się to nie udać. EUR/USD zbliżył się do poziomu 1,21, czyli najwyższego od początku roku 2018. W teorii trend wzrostowy ma szansę dalej trwać. Zważywszy na lepszą perspektywę globalnego ożywienia Europy aniżeli USA. Poza tym jak to się mówi w żargonie inwestorów, to na europejskim rynku jest większa szansa na wyższy zarobek. Mowa choćby o rynku akcji na naszym kontynencie, który ma nieco wyższe szanse wzrostowe niż wysoko (czasem nadmiernie) wyceniane spółki na amerykańskiej giełdzie. Oczywiście nie można zapomnieć o decydentach z EBC, którym siła euro w tym momencie nie jest po drodze. Silna waluta może nieco podkopać konkurencyjność gospodarki strefy euro. Niewykluczone więc, że na kolejnym posiedzeniu Lagarde uderzy w ten temat i póki co słownie będzie próbowała wywrzeć presję na wspólną walutę. Trzeba jednak zauważyć, że do wspomnianego terminu zostało parę dni, więc trend wzrostowy może być jeszcze kontynuowany.

PMI z Europy na duży plus

Patrząc na dane makro, nie można powiedzieć, że trend wzrostowy na EUR/USD jest fundamentalnie nieuzasadniony. Mowa choćby o wskaźnikach PMI, które się pojawiły w tym tygodniu. Bez wątpienia one zaskoczyły in plus, szczególnie te z sektora przemysłowego. W związku z wprowadzonymi restrykcjami spodziewano się spadku aktywności. I faktycznie w sektorze usług takowy nastąpił, ale w przemyśle doszło wręcz do poprawy jak np. u naszego zachodniego sąsiada. Czy rzeczywiście jest aż tak dobrze? Przemysł nie dodaje tyle, co usługi patrząc pod kątem PKB, co może martwić to brak wzrostu inwestycji.

Zmiana o 180 stopni

Bez wpływu na wspólną walutę (a powinny mieć), okazały się doniesienia z Bloomberga o tym, że jeszcze dzisiaj główny negocjator z ramienia UE ma poinformować o fiasku rozmów z Brytyjczykami. Barnier ma również zasygnalizować Komisji Europejskiej to, że należy już niezwłocznie rozpocząć przygotowania do twardego brexitu wraz z końcem roku. Jeśli rzeczywiście tak się stanie to brytyjska waluta może być pod sporą presją podażową. Jak zwykle jednak w temacie brexitu trzeba być przygotowanym na różne zwroty akcji. Tym bardziej że na początku tego tygodnia mówiono o wielkiej szansie na porozumienie podczas gdy dwa dni później o fiasku rozmów.

RPPw centrum uwagi

Wczoraj krajowa waluta wraz ze wzrostem EURUSD zanotowała spore spadki na parach EUR/PLN czy USD/PLN. Kurs złotego w relacji do euro obniżył się do poziomu 4,44. Dzisiaj już tak dobrze nie jest, a krajowa waluta szybko traci i kurs EUR/PLN podskoczył do poziomu bliskiego 4,48. Z jednej strony to kwestia odreagowania na dolarze, który aktualnie nieco zyskuje na szerokim rynku. Z drugiej, dzisiaj posiedzenie ma RPP, która może zasygnalizować gotowość do wprowadzenia ujemnych stóp procentowych, a prorządowy skład Rady może sprzyjać takiemu scenariuszowi, abstrahując oczywiście od sensowności takiego ewentualnego ruchu.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Paradoks na rynku obligacji

19 Kwi 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

A imię jej 4,4%

16 Kwi 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

W poszukiwaniu wymówek

15 Kwi 2021

Krzysztof Adamczak