Amerykańska waluta nie zwalnia tempa. Ciekawsze dane będą dopiero pod koniec tygodnia, więc rynki muszą się zadowolić przemówieniami.

Mur musi runąć, by mur mógł stać.

Maleje ryzyko kolejnego shutdownu w amerykańskiej administracji. Mur, który dzielił demokratów oraz obóz prezydenta powoli zaczyna się sypać. Udało się wypracować porozumienie, które Trump może sprzedać jako swój sukces. W budżecie znajdzie się ponad miliard dolarów na wybudowanie zapory w Teksasie. Diabeł jednak jak zwykle tkwi w szczegółach, funduszy wystarczy zaledwie na 90 kilometrów ogrodzenia, co odpowiada zaledwie 3% lądowej granicy z Meksykiem. Sama kwota jest ponad czterokrotnie niższa od początkowych żądań prezydenta, więc zwycięstwo jest zaledwie częściowe. Dla rynków jednak najważniejsze, że prawdopodobnie uda się uniknąć kolejnego wyłączenia administracji, które miało rozpocząć się pod koniec tygodnia.

Jest to kolejny już impuls prodolarowy. Amerykańska waluta jest ewidentnie na fali wznoszącej, a powodów ku temu nie brakuje. Wystarczy wspomnieć obecnie trwające negocjacje amerykańsko-chińskie, z którymi rynek wiąże spore nadzieje. Następnie obserwowany jest szerszy trend ucieczki kapitału do aktywów bazowych. No i nie można zapominać o kolejnych kłopotach euro.

Magia słowa.

Wszystko, co najciekawsze w kalendarzu makro wydarzy się na koniec tygodnia. Do tego czasu rynkowi muszą wystarczyć publiczne wystąpienia różnych oficjeli. Te ze świata finansjery są z całą pewnością ważne, jednak ostatnio większy impuls do zmiany kursu dostarczają słowa polityków. Jak choćby wypowiedź Salviniego, któremu marzy się przejęcie kontroli nad włoskim złotem. Te na razie pozostaje w dyspozycji banku centralnego, jednak włoskie rezerwy tego kruszcu są jednymi z największych na świecie, przez co wyraźnie kuszą włoski rząd. Równie ważne może być dzisiejsze wystąpienie Theresy May, która będzie starała się uspokoić emocje w brytyjskim parlamencie. Rynek szczególnie oczekuje pomysłów na rozwiązanie impasu dotyczącego irlandzkiego backstopu, który na Wyspach wzbudza największe kontrowersje.

Złoty we wtorek pozostaje w odwrocie, wyraźnie tracąc przede wszystkim wobec dolara. Ten kosztuje obecnie 3,83 zł, czyli najwięcej od października. Kurs wspólnej waluty wynosi 4,325 zł, czyli pozostaje ponad kanałem ostatniej konsolidacji. W miarę stabilnie na razie zachowuje się funt, za który należy zapłacić 4,935 zł. Pewną niespodzianką jest taniejący frank, który znowu kosztuje poniżej 3,80 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Brytyjscy politycy czas w końcu zdecydować

21 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Kolejna umowa na stole i znów brakuje głosów na tak

18 Paź 2019

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

O ironio!

17 Paź 2019

Krzysztof Adamczak