Otrzymaliśmy dziś dane dotyczące inflacji w Polsce i można je uznać za co najmniej niepokojące dla polskich portfeli. Nadeszły też odczyty ze strefy euro, ale tu można szukać pozytywnych informacji. Świat żyje jednak eskalacją amerykańsko-irańskiego konfliktu.

Polska inflacja

GUS podzielił się dziś wstępnymi danymi dotyczącymi wzrostu cen towarów i usług w grudniu. Stało się to, o czym większość ekspertów mówiła od kilku miesięcy, czyli inflacja wyraźnie przyspieszyła. Jednak odczyt na poziomie 3,4% rok do roku (rdr) już w teraz może być zaskakujący, ponieważ analitycy spodziewali się “jedynie” 2,9%. Ostatni raz wartość 3,4% widzieliśmy w październiku 2012 r. Należy pamiętać, że w listopadzie było to 2,6%. Możemy mówić o naprawde drastycznym skoku, tym bardziej że w porównaniu z listopadem (czyli miesiąc do miesiąca) różnica wynosi aż 0,8 p. proc., a taka sytuacja ostatni raz miała miejsce 20 lat temu. Dużym obciążeniem koszyka inflacyjnego pozostają ceny żywności i napojów bezalkoholowych, które urosły rok do roku o 7%. Dodatkowo te wzrosty przestał rekompensować spadek cen paliw do prywatnych środków transportu, które w ostatnim miesiącu roku potaniały tylko o 0,2% rdr (w listopadzie spadek wyniósł 5,5% rdr). Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że od nowego roku mocno drożeje chociażby energia elektryczna, czy też wywóz śmieci, a w życie wchodzi też wyższa akcyza na alkohol i papierosy, to należałoby spodziewać się dalszego przyspieszania inflacji. Eksperci zaczynają mówić już o nawet 4% lub 4,5% w I kwartale 2020 r. Równocześnie praktycznie nikt na razie nie spodziewa się ruchów ze strony RPP, tym bardziej że wciąż znajdujemy się w celu inflacyjnym, który wynosi 2,5% z tolerancją +/- 1%. Zupełnie inną kwestią pozostają społeczne odczucia takiego tempa wzrostu cen.

Inflacja w Europie

Eurostat także poczęstował nas dziś pakietem danych. Wstępne dane dotyczące inflacji mówią o wzroście cen o 1,3% rok do roku, przy listopadowym odczycie na poziomie 1%. Ponieważ wynik był zgodny z prognozami, to ciężko powiedzieć, aby miał on szczególny wpływ na kurs euro. Największy wzrost zanotowano w przypadku żywności, alkoholu i papierosów, których ceny poszły w górę o 2%. O 1,8% podrożały usługi, a po czterech kolejnych miesiącach spadków z rzędu w grudniu poszła w górę również energia elektryczna (o 0,2%). Równocześnie z inflacją opublikowano dane dotyczące sprzedaży detalicznej w strefie euro, ale ten odczyt dotyczy listopada 2019 r. Sprzedaż wzrosła miesiąc do miesiąca o 1%, przy prognozowanym wzroście o 0,6% i po dwóch miesiącach spadków z rzędu. Natomiast w perspektywie rocznej wzrost wyniósł 2,2%, przy oczekiwaniach na poziomie 1,3%. Oczywiście są to pozytywne dane dla eurozony, ale ich wpływ na kurs euro wydaje się ograniczony. Kurs EUR/USD ok. godz. 15 dociera do poziomów wczorajszego otwarcia i znajduje się w okolicach 1,165. Natomiast kurs EUR/PLN od poranka znajduje się w trendzie wzrostowym i o tej samej godzinie dobija do 4,248 zł. Należy jednak pamiętać, że dziś obudziliśmy się poniżej 4,23 zł, co było najniższym poziomem od prawie dwóch lat.

Gorący Bliski Wschód

Media rozgrzewa jednak coś zupełnie innego niż odczyty makroekonomiczne. Nie milkną echa amerykańskiej operacji w Bagdadzie, w której życie stracił jeden z najważniejszych irańskich generałów Kasem Sulejmani, uważany za drugą najważniejszą osobę w państwie po ajatollahu Alim Chameneim. Administracja Białego Domu uważa tę akcję za ogromny sukces, ponieważ generał Sulejmani stał na czele organizacji uznawanej przez Amerykanów za terrorystyczną. Irańczycy obiecują odwet, ale na razie trudno ocenić, ile w tych hasłach retoryki, a ile realnego zagrożenia dla eskalacji konfliktu w tym rejonie świata. Jak na razie Iran ostatecznie wycofuje się z porozumienia, na mocy którego przerwał wzbogacanie uranu, prowadzące do budowy broni nuklearnej. Natomiast iracki parlament przegłosował uchwałę, w której wzywa rząd tego kraju do wycofania się z umowy, która określa zasady stacjonowania amerykańskich wojsk nad Eufratem. Po drodze prezydent Donald Trump zagroził, że jest skłonny wydać rozkaz do zniszczenia obiektów historycznych i kulturalnych na terenie Iranu, jeśli ten zaatakuje amerykańskich żołnierzy bądź będzie chciał negatywnie oddziaływać na amerykańskie interesy w regionie. Taka odpowiedź militarna byłaby jawnym pogwałceniem prawa międzynarodowego. Jakby tego było mało, to dziś irańskie źródła podały, że w trakcie uroczystości pogrzebowych generała Sulejmaniego doszło do paniki w tłumie żałobników, co doprowadziło do śmierci co najmniej 40 osób i obrażenia u kolejnych 200 ludzi. Na fali niepokoju wywołanego tymi wydarzeniami w górę poszły ceny m.in. złota (bezpieczna przystań), czy też ropy, która jest głównym składnikiem bliskowschodniej rozgrywki strategicznej

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Początek końca?

07 Kwi 2020

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Szukanie błahych powodów do optymizmu

06 Kwi 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Pewny tylko strach

03 Kwi 2020

Adam Fuchs