pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Czynniki polityczne coraz cięższe

Czynniki polityczne coraz cięższe

15 maj 2023 Autor: Adam Fuchs

Chociaż wielu ludzi próbuje temu zaprzeczać, to polityka ma niebagatelny wpływ na życie nas wszystkich. Przez weekend dostaliśmy przynajmniej kilka przykładów na potwierdzenie tej tezy. GUS opublikował finalne kwietniowe dane inflacyjne i dał wgląd wewnątrz koszyka. W poniedziałek na rynkach dominują dobre nastroje.

Obietnice i ryzyka

Miniony weekend obfitował w wydarzenia ze świata polityki. Zgodnie z rankingiem demokracji (według Freedom House) zaczniemy od Polski. Rządzący PiS na swojej konwencji rozpoczął kampanię wyborczą na dobre. Chociaż wydarzenie odbywało się pod hasłem ula idei, to nagłówki zostały zdominowane przez trzy obietnice. Podniesienia flagowego programu wsparcia rodzin do 800+, darmowych leków dla dzieci i seniorów oraz bezpłatnych autostrad. Jak to często bywa, hasła zostały rzucone bez wnikania, skąd wziąć na nie środki, ani jaki wpływ mogą mieć na uporczywie wysoką inflację. Licytacja zapewne dopiero się zaczyna. Idąc dalej, jednym z najgłośniejszych wydarzeń i typu największej wagi były wybory w Turcji. Wszystko wskazuje na to, że partia urzędującego prezydenta utrzyma kontrolę nad parlamentem, ale sam Recep Erdogan będzie zmuszony zmierzyć się w drugiej turze z kandydatem opozycji Kemalem Kilicdaroglem. Po już dwóch dekadach rządów, w których trakcie turecki przywódca przemodelował państwo pod swoje dyktando, wygrana kogoś innego będzie znaczącą zmianą o możliwym ponadregionalnym charakterze. Tym bardziej że przeciwnik Erdogana ma o wiele bardziej proeuropejskie poglądy. Wreszcie zaglądamy do kraju, który z demokracją nie ma nic wspólnego, czyli na Białoruś. Według wciąż nieoficjalnych informacji prezydent Łukaszenka miał trafić do szpitala. Spekuluje się o problemach naczyniowo-sercowych. Jeżeli satrapa rzeczywiście nie będzie w stanie wykonywać swoich obowiązków, to za naszą bezpośrednią wschodnią granicą może wystąpić chaos, którego rezultaty trudno na ten moment przewidzieć. Taki obrót spraw niewątpliwie stałby się czynnikiem ryzyka (ale też w pewnym stopniu szansy) dla naszego państwa.

Płaskowyż dezinflacyjny

Połowa miesiąca to tradycyjnie czas na finalną publikację inflacyjną z naszego kraju, tym razem dotyczącą kwietnia. GUS potwierdził, że dynamika cen wyniosła w ujęciu rocznym 14,7%, a w miesięcznym 0,7%. W dalszym ciągu największe obciążenie koszyka stanowią te produkty i usługi, bez których nikt nie może się obyć. Koszty żywności rosły w tempie 19,7%, a użytkowanie mieszkania i nośniki energii to wzrost o 18,2% rok do roku. Po raz kolejny dostajemy potwierdzenie, że wysoka inflacja uderza w największej mierze w gospodarstwa domowe o najniższych dochodach, dla których tego typu wydatki stanowią największą część budżetu. Już jutro poznamy najnowszą inflację bazową (z wyłączeniem cen energii i żywności), która po rekordowym marcu (12,3%) ma symbolicznie spaść. Jednak według większości ekonomistów dopiero zauważalny spadek tego wskaźnika będzie oznaką wejścia na realną ścieżkę dezinflacyjną. NBP w dalszym ciągu utrzymuje, że już na koniec roku CPI może być jednocyfrowy. Innego zdania jest Komisja Europejska, która w swoich najnowszy prognozach wskazuje na poziom 11,7%. Niestety równocześnie podwyższyła wskazania na przyszły rok z 4,4% do 6%. Za plus należy uznać weryfikację w górę oczekiwanego tempa PKB w tym roku do 0,7% (dla całej UE ma wynieść 1%).

Pozytywny poniedziałek

Na rynkach panują dziś może nie euforyczne, ale całkiem niezłe nastroje. Dolar po bardzo mocnej końcówce zeszłego tygodnia w poniedziałek oddaje część zysków, tym samym kurs EUR/USD walczy z oporem na 1,088 $. To dobra informacja dla złotego, który po pewnych turbulencjach wraca, jeśli nie do aprecjacji, to chociaż do pewnej stabilizacji. O godz. 14 kurs euro utrzymuje się poniżej 4,51 zł, kurs dolara znajduje się niedaleko 4,14 zł,  kurs franka jest powyżej 4,62 zł, a kurs funta wrócił nad 5,18 zł (rano przez moment był nawet 1,5 grosza niżej). Giełdy rozpoczęły tydzień dobrze już w trakcie azjatyckiej sesji z liderem w postaci Hongkongu (+1,75%). W Europie wzrosty nie są aż tak silne, ale większość głównych parkietów jest nad kreską, a najlepiej radzi sobie Amsterdam (+0,5%). Na krawędzi balansuje Mediolan, a zniżkuje tylko Madryt (-0,13%). Warszawa gdzieś po środku stawki z WIG20 idącym w górę o 0,33%, ale wciąż poniżej kluczowego poziomu 1950 pkt. Kontrakty futures wskazują na pozytywne otwarcie także za oceanem. Odbiły wyceny ropy, ale punkt wyjścia był dziś naprawdę nisko, w pewnym momencie baryłka WTI kosztowała poniżej 70$.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Dwa bieguny inflacji
Adam Fuchs

Komentarz walutowy

EUR/USD znów zatrzymany przy 1,08 USD
Dawid Górny

Komentarz walutowy

Wzrok skierowany dzisiaj za ocean
Krzysztof Pawlak