pl
Strona główna > Komentarze walutowe > Czy to koniec spadków inflacji w USA?

Czy to koniec spadków inflacji w USA?

11 sie 2023 Autor: Dawid Górny

Wczorajsze dane inflacyjne zza oceanu nie sprostały oczekiwaniom spekulantów, którzy czekali na impuls do większego ruchu na rynku. Rozczarowanie doprowadziło do szukania emocji w innych danych publikowanych podczas piątkowej sesji. Oprócz cen konsumenckich, w USA wzrosła także inflacja producencka, za to lepsze dane dotarły do nas z Wielkiej Brytanii.

Ceny znów rosną!

Wczorajsze dane zza oceanu były najbardziej wyczekiwanym odczytem tego tygodnia, jeśli nie miesiąca. Rynkowy konsensus zakładał wzrost dynamiki cen konsumenckich w Stanach Zjednoczonych do poziomu 3,3%. Główną przyczyną takiego scenariusza miał być efekt bazy, która zaczęła się obniżać (od lipca 2022 roku inflacja konsumencka w USA z miesiąca na miesiąc konsekwentnie spadała). Wczorajsze dane publikowane były o godzinie 14:30 i od rana do tego czasu dolar się osłabiał. Na wykresie EUR/USD z poziomów 1,097 doszliśmy do 1,102. Niektórzy analitycy uznali ten ruch za przesadny, motywując swoje wypowiedzi czystą spekulacją rynkową. Ostatecznie indeks CPI zza oceanu wskazał poziom 3,2%. Jest to poniżej oczekiwań, ale jednak więcej niż przed miesiącem. Inwestorzy nie do końca wiedzieli jak zinterpretować ten rezultat. Po chwilowych wahnięciach na głównej parze walutowej świata kurs obrał kierunek południowy, by w czwartek wieczorem wrócić blisko porannych poziomów (1,098). Podobna sytuacja miała miejsce na wykresie USD/PLN, gdzie zarówno o poranku, jak i wieczorem ocieraliśmy się o poziom 4,052 PLN.

Szukanie emocji

Po przesadnym wyczekiwaniu na fajerwerki w czwartek, część analityków twierdzi, że na kolejne impulsy większych zmian kursowych przyjdzie nam poczekać do końca sierpnia, kiedy odbywać się będzie sympozjum bankierów centralnych w Jackson Hole. Nie zapominajmy jednak o dzisiejszych odczytach inflacji producenckiej, które mimo, że zwyczajowo wnoszą mniej emocji na rynek, to w otoczeniu wczorajszego rozczarowania stały się pretekstem do mocniejszego ruchu. Wskazanie PPI w ujęciu rocznym wyniosło 0,8%, co było wynikiem powyżej rynkowych oczekiwań. Odczyt umocnił dolara. Po publikacji popularny „edek” zszedł z 1,10 do 1,097. Podobne umocnienie widzieliśmy także na wykresie USD/PLN, który w momencie pisania tekstu kosztuje 4,04 PLN.

Dane z Wysp

Po długotrwałej lawinie negatywnych informacji z Wielkiej Brytanii, koniec minionego tygodnia przyniósł powiew nadziei dla brytyjskiej gospodarki. Wszystkie dzisiejsze wskazania były nie tylko lepsze od poprzednich, ale także od rynkowych oczekiwań. PKB w ujęciu miesięcznym wzrósł o 0,5%. W odniesieniu rocznym wartość była jeszcze wyższa (0,9%). Wzrosła także produkcja i przetwórstwo przemysłowe. Powyższe umocniło funta szterlinga na szerokim rynku. Po publikacji brytyjska waluta zyskiwała także do złotego. Kurs GBP/PLN przed południem doszedł do poziomu 5,15 PLN. Ten jednak okazał się silnym oporem. Po próbie jego naruszenia złoty zaczął się umacniać, przez co poranne zyski funta zostały wymazane. O godzinie 15:00 kurs GBP/PLN to 5,13 PLN.


Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor. Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Mocny początek złotego
Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

USD nie odpuszcza, ale PLN się broni
Adam Fuchs

Komentarz walutowy

SNB obniża, CHF traci
Adam Fuchs