Czy euro przy 4,30 PLN i dolar po 3,70 PLN wpłyną na decyzję RPP?
We wtorek nudy nie uświadczymy nawet na wykresie EUR/PLN. Wieści o trafieniu amerykańskiej ambasady w Rijadzie i zapowiedzianym odwecie USA martwią nie tylko spekulantów, którzy wczorajszej sesji rozgrywali szybkie stonowanie geopolitycznych napięć. Dziś strach przed dalszą eskalacją i dłuższymi działaniami militarnymi rozlewa się po wszystkich rynkach.
Na forexie do safe haven
Rynek walutowy długo ignorował informacje o kolejnych punktach zapalnych na mapie świata. O ile jeszcze do niedawna na głównej parze walutowej globu próbowano tłumić efekt zaatakowania Iranu przez USA i Izrael, to odpowiedź Teheranu wycelowana w terytoria innych państw Bliskiego Wschodu i dalsza eskalacja nie mogła przejść niezauważona na forex. Wzrost ryzyka geopolitycznego to ucieczka od walut uważanych za bardziej ryzykowne i jednoczesna migracja kapitału do tzw. bezpiecznych przystani. Na forex oznacza to umocnienie amerykańskiego dolara, który ze względu na swoją pozycję safe haven jest głównym beneficjentem wtorkowej sesji. Kurs EUR/USD runął dziś poniżej 1,16 USD. Przypomnę, że luty eurodolar żegnał poziomem 1,183 USD. Ponad dwucentowa zniżka w tak krótkim czasie to znacząca różnica na wykresie głównej pary walutowej świata. Co ciekawe USD umacnia się dziś także do CHF, który również kojarzony jest z bezpieczeństwem. We wtorkowe południe kurs USD/CHF szybuje do 0,788 CHF.
Drenowanie złotego
Panika i niepewne jutro to złe otoczenie dla krajowej waluty, która ulega sentymentowi risk-off. Kurs EUR/PLN poszybował dziś pod 4,30 PLN, czyli najwyżej od połowy kwietnia 2025, za to notowania USD/PLN dotarły do 3,70 PLN – szczytu z początku listopada 2025. Istotnych ruchów doświadczamy również na wykresie CHF/PLN, który wzrósł do 4,71 PLN – najwyżej od listopada 2024 roku – i GBP/PLN, który wrócił do 4,92 PLN, czyli poziomów z początku września 2025. Czy tak istotne straty złotego w przededniu publikacji decyzji o koszcie pieniądza wpłyną na Radę Polityki Pieniężnej? Według większości analityków niekoniecznie. Dominującym scenariuszem pozostaje obniżka o 25 p.b. Jeżeli cięcie nastąpi, to i tak nie będzie to ruch, który mógłby umocnić PLN. W odrobieniu dzisiejszych strat mogłoby pomóc albo pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie albo bardziej jastrzębia narracja podczas czwartkowego wystąpienia prof. Adama Glapińskiego. Warto jednak pamiętać, że w zaistniałej sytuacji to i tak czynniki zewnętrzne odgrywają pierwsze skrzypce i będą mieć większą wagę dla notowań xxxPLN.
A kiedy cięcie w USA?
Miał być kwiecień, potem czerwiec, dalej lipiec, a teraz jest wrzesień. Tak w dużym skrócie wygląda droga oddalania się wizji kolejnej obniżki kosztu pieniądza za oceanem z ostatnich kilku miesięcy. Powodów było wiele, jednak dziś dominującym staje się obawa o inflację, na którą mocno wpływają koszty surowców energetycznych. Te rosną z każdym kolejnym doniesieniem o eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Istotnym zagrożeniem jest nie tylko wspomniana za każdym razem cieśnina Ormuz, której zamknięcie wiąże się z problemami natury logistycznej. Ewentualne skuteczne ataki i uszkodzenia infrastruktury związanej z wydobyciem czy transportem ropy i gazu stworzą problemy z ich niedoborami. Niepokojący rozwój wydarzeń podbija dziś ceny, chociażby czarnego złota. Odmiana amerykańska WTI doszła dziś do 77,5 USD za baryłkę (szczyt z czerwca 2025). Natomiast BRENT notowane w Londynie odhaczyło 85 USD (szczyt z początku lipca 2024). Każda taka zwyżka oddala Stany Zjednoczone od cięcia, którego tak bardzo pragnie prezydent.
Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu Walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji" lub „doradztwa" w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.
Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do treści. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie treści w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.