Wczorajsze posiedzenie Eurogrupy miało być kolejną szansą na osiągnięcie porozumienia między wierzycielami a Grecją. Przełomu w tej sprawie niestety nie było, a po nastrojach europejskich polityków można nawet stwierdzić, że do rozwiązania sprawy jest jeszcze daleka droga. Gdyby to jednak zależało od państw bałtyckich, Finlandii czy Austrii, Grecja już dawno byłaby na straconej pozycji. Wyraźnie widać, że państwa te już są zniecierpliwione przeciągającym się sporem.

Dla Grecji bankructwo skończyłoby się z pewnością załamaniem gospodarczym. Pytanie tylko czy wtedy ten kraj nie zwrócił by się z prośbą o pomoc choćby do Rosji, a może nawet do Chin i zagrał na nosie europejskim wierzycielom. A wolny od długów powoli wstałby z kolan, wspierany kluczową gałęzią gospodarki czyli turystyką.

Niestety ten scenariusz dla Strefy Euro mógłby się skończyć tragicznie. Trzeba by było się przyznać, że pieniądze dla Grecji zostały kompletnie stracone, a co gorsza okazało by się, że ze Strefy Euro można wyjść, a obecny model działania stanąłby pod znakiem zapytania. Ale jak długo można oszukiwać inwestorów, że dług zostanie spłacony, że nagle grecy zaczną reformować swój kraj. Na poniedziałek Donald Tusk zwołał nadzwyczajny szczyt Rady Europejskiej w sprawie Grecji. Utrzymujący się dość wysoko eurodolar daje sygnał, że inwestorzy grają pod założenie kompromisu.

Cała ta napięta sytuacja powoduje, że inwestorzy odwrócili się od rynków wschodzących w tym złotego. Polska waluta nieznacznie straciła w ostatnich dniach do europejskiej waluty. Wczorajsze dość istotne dane z polskiej gospodarki odbyły się bez echa. Wydaje się, że bez porozumienia w sprawie Grecji nie ma mowy o jakimś większym odreagowaniu.

Dzisiejszy kalendarz wydarzeń makroekonomicznych jest niemal pusty, więc handel na rynkach powinien być zdeterminowany przez plotki dotyczące spraw Grecji. Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że porozumienia dzisiaj na pewno nie będzie, najwcześniej może dojść do tego na poniedziałkowym spotkaniu.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

FED decyduje

13 Gru 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Funt nadal w odwrocie mimo pozytywnych danych

12 Gru 2017

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Tydzień z Bankami Centralnymi

11 Gru 2017

Mateusz Wielewicki