Podczas mijającego właśnie tygodnia polski złoty pozostawał jedną z najsłabszych walut globu. Duża w tym zasługa rodzimego banku centralnego, jak również i umacniającego się dolara. Bankierzy centralni wciąż stroją się w gołębie piórka.

A capella na dwa głosy

Piątkowa sesja idealnie wpisuje się w nastroje panujące przez cały tydzień, stanowiąc swoistą klamrę wydarzeń ostatnich dni. Jerome Powell podczas swoich wystąpień przed Kongresem nie zdołał odmienić rynkowych sentymentów. Szczerze mówiąc, nawet nie za bardzo się starał tego dokonać. Jego wystąpienia były do bólu przewidywalne, sztampowe i wtórne do tego stopnia, że nie wzbudziły absolutnie żadnych reakcji. W ostatnim czasie wydaje się, że jego największym sprzymierzeńcem pozostają po prostu niewielkie oczekiwania. Jednak niecały FED jest taki mdły jak przewodniczący. Już wcześniej dostawaliśmy ciekawe wypowiedzi Bullarda, czy Kaplana, teraz do tego grona dołączył Evans. Jego słowa o potrzebie taperingu jeszcze w tym roku są o tyle istotne, gdyż po pierwsze nie jest jednoznacznie kojarzony z agresywnym skrzydłem Rezerwy, po drugie jest w gronie głosujących członków Komitetu. Zresztą ten dwugłos jest coraz częściej spotykany na świecie. Funt w tym tygodniu żył sporem Saundersa i Baileya, gdy nagle okazało się, że ostatni prorynkowy przekaz z posiedzenia BoE wcale nie był taki jednomyślny. W trochę mniejszym stopniu dotyka to również Banku Japonii, który kolejny raz wrzucił na rynek ultraluźny komunikat, pozostawiając dzisiejszą decyzją niezmienione parametry polityki pieniężnej. 

Paskudne dane

Inwestorom ostatnio mocno ciążą amerykańskie odczyty, które pokazują, że wcale nie jest tak źle, jakby rynki sobie tego życzyły. Wczorajsze wnioski o zasiłek dla bezrobotnych zamknęły się w liczbie 360 tysięcy, co jest całkiem niezłym wynikiem, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że rząd federalny cały czas dotuje obywateli bez pracy. Program prawdopodobnie zakończy się we wrześniu, więc dopiero gdzieś na koniec roku dostaniemy prawdziwy obraz amerykańskiego rynku pracy. Jednak już teraz wiele wskazuje na to, że nie jest on taki czarny, jak próbuje się go malować. Dzisiaj dostaliśmy za to odczyt o sprzedaży detalicznej, który budził obawy (znaczy nadzieję… trochę to zagmatwane) ze względu na zakończenie efektu bidenowskich czeków. Wbrew… oczekiwaniom detal ma się całkiem dobrze, utrzymując dodatnią dynamikę. Są to kolejne przykłady na to, że amerykańska gospodarka, jak tylko jej się na to pozwoli, to poradzi sobie bez sztucznego wsparcia.

Relatywizm inflacyjny

Lokalnie najwięcej uwagi poświęcono odczytowi na temat inflacji bazowej. Zyskał on ostatnio na wartości szczególnie dzięki mantrze powtarzanej przez członków RPP na temat przejściowego oraz zewnętrznego charakteru dynamiki cen, który stał się wymówką dla bierności NBP. I z jednej strony faktycznie jest ona niższa od ogólnego odczytu, z drugiej wciąż są to wartości powyżej celu inflacyjnego naszego banku centralnego. To znaczy, że faktycznie ropa naftowa pozostaje głównym motorem napędowym inflacji w Polsce, ale wbrew lansowanym tezom wcale nie jest jedynym problemem. Złoty kontynuuje dzisiaj fatalną passę z tego (i ubiegłego) tygodnia, pozostając na rynku czarną owcą wśród walut. Zarówno euro, jak i dolar pozostają przy lokalnych szczytach, kosztując odpowiednio 4,58 zł oraz 3,88 zł. Niewiele do ostatnich maksimów brakuje również funtowi i frankowi. Waluta Brytyjczyków kosztuje obecnie 5,365 zł, a Helwetów 4,22 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

W Turcji i w strefie euro dwucyfrowe odczyty inflacyjne

03 Sie 2021

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Sierpień dla złotego?

02 Sie 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Letnie przesilenie

30 Lip 2021

Adam Fuchs