W poniedziałek z Państwa Środka napłynęły dość niepokojące odczyty makro. Psują one rynkowe nastroje i podbijają spekulacje o trwałości wyjścia światowej gospodarki z pandemicznego dołka. W ten sposób początek tygodnia stoi pod znakiem risk off, które obciąża również notowania polskiego złotego na forexie.

Ból głowy chińskich liderów

Poznaliśmy dziś istotne dane z Państwa Środka. Na pierwszy plan wysuwa się tempo rozwoju drugiej gospodarki świata. W trzecim kwartale PKB wzrosło o 4,9% (w ujęciu rocznym), co jest wynikiem gorszym od prognoz i spowolnieniem w stosunku do poprzedzających kwartałów. Za interesujące można uznać, że identyczny wynik został osiągnięty w analogicznym okresie 2020 roku. Niepokojąco wygląda również wrześniowa produkcja przemysłowa, która w ujęciu rocznym wzrosła o 3,1% przy oczekiwaniach na poziomie 4,5%. Równocześnie jest to najsłabszy rezultat od kwietnia poprzedniego roku. Za to wśród pozytywów można wymienić lepszą od konsensusu rynkowego sprzedaż detaliczną (4,4%), czy spadek bezrobocia do 4,9%. Nie zmieniają one jednak dość negatywnego wydźwięku poniedziałkowej tury publikacji. Wolniej rozwijająca się chińska gospodarka nie jest dobrym zwiastunem dla globalnego wzrostu. Warto przy tym pamiętać o innych ciążących zagrożeniach nad Państwem Środka. Problemy z pozyskaniem surowców do produkcji energii elektrycznej, które zmuszają do zawieszania działalności części fabryk. Działalności, która i tak jest utrudniona choćby w branży technologicznej z powodu braku półprzewodników. A do tego wszystkiego nieposprzątane i wciąż wiszące zagrożenie związane z niewypłacalnością spółki Evergrande. Jesień może się wiązać z większą aktywnością chińskich władz, które nie lubią akceptować żadnych objawów słabości i chaosu. Na razie inwestorzy nie zareagowali zdenerwowaniem na powyższe odczyty, trudno dostrzec wyraźny wpływ zarówno na chińskie indeksy giełdowe (chociaż Szanghaj delikatnie zniżkował), jak i na pozycję juana na rynku walutowym.

Ból głowy amerykańskich pracodawców

Chińczycy na pewno nie poprawili nastrojów, a przy takich okazjach do głów inwestorów przedziera się więcej różnorakich zagrożeń, które wprowadzają rynkowy risk off. Tym razem wśród ryzyk, które rzadko przebijają się na czołówki, chciałem wymienić rosnącą liczbę strajków pracowniczych w USA. Według Uniwersytetu Cornella tylko w październiku rozpoczęto 17 takich akcji, a w całym 2021 r. już 176. Łączy się to ze wspomnianym przeze mnie w zeszłym tygodniu raportem Departamentu Pracy, w którym wykazano, że w sierpniu rekordowa liczba 4,3 miliona Amerykanów odeszła z zajmowanych stanowisk. Przy niedoborze pracowników presja na pracodawców może w najbliższych miesiącach narastać, tak samo, jak niepokoje społeczne. Po godz. 15 poznamy odczyty dotyczące wrześniowej produkcji przemysłowej za oceanem.

Polski złoty w bólach

A skoro risk off, to na parkietach giełdowych próbują się zadomowić niedźwiedzie. Główne europejskie indeksy zniżkują od -0,4% (londyński FTSE 100) do -0,9% (mediolański FTSE MIB). W tych warunkach dobrze radzi sobie Warszawa, która wciąż jest na plusie. Lokalnie nastrojów może nie poprawiać dzisiejsza publikacja znad Wisły, gdyż bazowy inflacyjny wskaźnik CPI za wrzesień wyniósł aż 4,2%, przebijając prognozy i będąc najwyższym poziomie od listopada zeszłego roku. Mimo wszystko nie poprawia to na razie pozycji PLN (w kontekście dalszych możliwych działań RPP), który przy gorszym sentymencie słabnie wraz z innymi walutami koszyka EM. Po godz. 14 kurs euro jest blisko 4,58 zł, kurs dolara znajduje się lekko poniżej 3,95 zł, kurs franka jest już powyżej 4,27 zł, a kurs funta przebił 5,42 zł. Mimo pewnych prób wyjścia z konsolidacji kurs EUR/USD wciąż uparcie wraca w pobliże 1,16 $.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wracamy do pandemicznego świata finansów

26 Lis 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Tarczownicy do szyku!

25 Lis 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Kiedy słowa mogą ranić

24 Lis 2021

Adam Fuchs