Chęć jest, tylko możliwości brakuje

30 Paź 2020

Lagarde nie dała rady wlać optymizmu na rynki. Nie pomagają również zaskakująco dobre odczyty PKB. Złoty pozostaje w defensywie, choć spadki straciły impet.

Coś zrobimy

To była trudna konferencja prezes EBC i Christine Lagarde od początku miała tego świadomość. Zadanie, by ratować albo raczej już wskrzesić jakieś resztki optymizmu do najłatwiejszych nie należało i niespodzianki nie było. Październikowe posiedzenie nie przyniosło żadnych zmian w polityce pieniężnej strefy euro. Inwestorzy dostali za to mglistą obietnicę działań na grudniowym spotkaniu. Rzecz w tym, że absolutnie zabrakło konkretów. W planach jest intensyfikacja obecnych działań, jak również niewykluczone rozpoczęcie nowych programów. Lagarde bardzo chciała przekonać, że EBC ma jeszcze czym grać, choć ewidentnie czuć w tym wszystkim blef. Stopy procentowe już są na absurdalnie niskim poziomie, przynosząc prawdopodobnie więcej szkody niż pożytku. Ich dalsze cięcie jest wykluczone i bezcelowe. Zwiększenie programu PEPP rozpaliłoby pewnie iskierkę nadziei, jednak program już teraz jest ogromny, a większy garnek nic nie da, skoro zupy nie przybywa. Spekuluje się również o kolejnej rundzie TLTRO na jeszcze łagodniejszych warunkach, ale tu sytuacja wygląda podobnie. A co do nowych rozwiązań… wątpliwe, by EBC przez miesiąc wynalazło koło. Nawet jeśli zmienią się literki w skrótowcach to i tak to będą tylko kolejne wariacje tego samego. I najważniejsza kwestia to czas. Następne posiedzenie odbędzie się za półtora miesiąca. Patrząc na dynamikę zachorowań, jak i wprowadzanych restrykcji, to cała epoka.

PKB to ciekawostka

Nie może więc dziwić, że nastroje pozostają kiepskie. A przed większą wyprzedażą chroni nas tylko perspektywa weekendu oraz dynamika wcześniejszych przecen. Pewnym powiewem optymizmu mogłyby być odczyty dotyczące dynamiki PKB w Europie. Praktycznie przez cały kontynent przeszła fala pozytywnych zaskoczeń. Odbicie w III kwartale było wyraźnie wyższe od oczekiwań analityków, tak w poszczególnych krajach, jak i w całej strefie euro. Takie dane pewnie by wywołały przynajmniej chwilową euforię, gdyby nie ostatnie uderzenie pandemii. Kolejne lockdowny, które już teraz są masowo wprowadzane, z całą pewnością zniwelują, to co teraz udało się odbudować. Ostatecznie odczyty te zostały potraktowane jako mało znacząca ciekawostka.

Fatalny tydzień

Złoty po wczorajszym oddechu dziś wraca do spadków. Zakres ruchu jest raczej niewielki, przecena wyhamowała, ale jeśli ktoś liczył na sensowną korektę, to się rozczarował. Nasza waluta ma za sobą mocno nieudany tydzień, podczas którego większość znaczących oporów na wykresach została wyłamana, co może sugerować, że przyszły tydzień wcale nie będzie lepszy. Euro obecnie kosztuje już 4,63 zł, dolar – 3,96 zł, funt – 5,12 zł, a frank – 4,33 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Janet Yellen znów na ważnym stanowisku

24 Lis 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ofensywa optymizmu

23 Lis 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

A na co komu budżet?

20 Lis 2020

Krzysztof Adamczak