Złoty w kajdanach dwóch ważnych czynników, oczekiwanego wyroku Sądu Najwyższego i polityki monetarnej NBP. Inflacja konsumencka w Polsce kwietniu przebiła poziom 4%. Amerykańska gospodarka mocno rozpędzona, PKB za I kwartał w ujęciu zanualizowanym wyniósł 6,4%. Dane na temat inflacji PCE z USA w centrum uwagi.

Brak odpowiedzi

Wczorajszy wyrok TSUE miał odpowiedzieć na szereg ważnych pytań w kontekście kredytów frankowych. Chodziło m.in. o kwestię uznania umowy kredytowej za nieważną w przypadku, gdy któryś element miał znamiona nieuczciwej praktyki. Do tego miała zostać rozstrzygnięta kwestia, czy banki będą mogły domagać się od klienta opłaty za korzystanie z kapitału w przypadku unieważnienia umowy. Niestety TSUE odbił tylko piłeczkę i ta teraz znalazła się po stronie polskiego Sądu Najwyższego, który będzie miał twardy orzech do zgryzienia.

Czekamy teraz na Sąd Najwyższy

Taka sytuacja w kontekście złotego ma niestety niekorzystny wpływ na notowania. Cała uwaga będzie się teraz skupiać na dacie 11 maja, kiedy to poznamy wyrok SN. Do tego czasu może być więc nerwowo na krajowej walucie, podobnie jak to miało miejsce przed wyrokiem TSUE, kiedy to EUR/PLN dobił do poziomu 4,59. Cała nadzieja w tym, że jeśli faktycznie decyzją Sądu umowy kredytów w CHF zostaną unieważnione, to NBP zaangażuje się w konwersję tych zobowiązań. Podobnie jak to miało miejsce na Węgrzech w 2014 roku i pozwoliło utrzymać kurs własnej waluty w ryzach.

Luźna polityka monetarna

Frankowicze to nie jedyny temat, który stanowi hamulec dla aprecjacji krajowej waluty. Drugim ważnym czynnikiem jest bez wątpienia polityka monetarna NBP, która jak na nasz region geograficzny jest ultraluźna. Jako dowód można tutaj wspomnieć o intensyfikacji programu skupu aktywów, która ma miejsce w ostatnich miesiącach. Tylko w kwietniu NBP skupił papiery za 10 mld PLN. Jest to więc najwyższy poziom od czerwca 2020. Patrząc sumarycznie, nasz bank centralny dokonał transakcji na 124 mld PLN, więc jest to oczywiście ogromna kwota jak na nasze realia. NBP w żaden sposób nie reaguje na rosnącą inflację i nadal ślepo twierdzi, że jest to zjawisko przejściowe. Tylko w ostatnim miesiącu inflacja konsumencka w Polsce wyniosła 4,3%.

Na pierwszy rzut oka

Patrząc na szeroki rynek, to na uwagę zasługuje niemoc dolara w kończącym się miesiącu. „Zielony” był najsłabszą walutą z koszyka G-10 i to pomimo tego, że gospodarka USA ruszyła mocno z miejsca. Pokazały to wczorajsze dane na temat PKB. Wynik w ujęciu zanualizowanym w I kwartale wyniósł 6,4%. Oznacza to, że w ujęciu realnym gospodarka Stanów Zjednoczonych rosła o 1,55%. Wynik w teorii nie robi jakiegoś większego wrażenia, patrząc jednak na poszczególne elementy, to już jest nieco inaczej i śmiało można powiedzieć: wow.

Perspektywy

Solidny wzrost nastąpił w konsumpcji (o 10%), ale także w inwestycjach i budownictwie. Dlaczego więc wynik PKB wyniósł tylko tyle? In minus zapisały się np. zapasy, które spadały w związku z rozgrzanym do czerwoności popytem konsumentów. Warte uwagi jest też olbrzymie minusowe saldo w obrotach zagranicznych, co świadczy o wysokim imporcie towarów, a niskim eksporcie. Oczywiście można również w tym miejscu wspomnieć o dobrej sytuacji na rynku pracy, gdzie odmrożone są niemal wszystkie gałęzie przemysłu. Nie może to oczywiście dziwić, skoro pierwszą dawkę szczepionki przyjęło ponad 140 mln Amerykanów. To może nie być koniec imponujących danych, gdyż mamy z tyłu głowy ogromne pakiety fiskalne, które weszły niedawno w życie, na czele z czekami Bidena. Dlatego kolejny kwartał mierzony PKB może wyglądać jeszcze bardziej okazale. Czy dla dolara ma to znaczenie? Wydaje się, że nie, gdyż tutaj główną rolę gra Fed, który ani myśli podwyższać stóp i zamierza utrzymywać luźną politykę monetarną. Czy dzisiejsze dane o inflacji PCE są w stanie zmienić pogląd? Musiałyby chyba mocno wyjść poza prognozy, które zakładają poziom 1,8%.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

RPP znów łagodna, a inflacja wciąż przejściowa?

05 maja 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

RPP znów nieugięta?

04 maja 2021

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Z dużej chmury mały deszcz

29 Kwi 2021

Krzysztof Pawlak