Centrum świata w Jackson Hole

26 sie 2022 Autor: Adam Fuchs

Uwaga inwestorów już od kilku dni kieruje się w stronę malowniczego stanu Wyoming. Jak co roku spotykają się tam na sympozjum bankierzy centralni z całego świata. Jednak rynki czekają tak naprawdę na jeden głos i zastanawiają się, czy wybrzmi on jastrzębio, czy może jednak gołębio? Już dziś o godz. 16 na scenę wyjdzie szef Fed Jerome Powell. Tymczasem kurs EUR/USD w piątek znowu stara się wyjść powyżej poziomu parytetu, ale PLN ma spore trudności ze skorzystaniem z tej okazji.

Z dużej chmury mały deszcz?

Oczekiwania wobec wystąpienia przewodniczącego FOMC są bardzo rozbudzone. Osobiście uważam, że zdecydowanie za bardzo. Już od kilku dni inni członkowie Komitetu Otwartego Rynku suflują niezmienną narrację (która pojawiła się już w sprawozdaniu z lipcowego posiedzenia) i trudno spodziewać się czegoś innego po Powellu. Inflacja pozostaje główną bolączką, zadaniem jest sprowadzenie dynamiki cen w okolice 2%, nawet gdyby miało to oznaczać (chociaż najlepiej krótkotrwałą) recesję. Rynek pracy jest silny, więc istnieje miejsce na podwyżki stóp, a o zawróceniu z tej drogi będzie można myśleć dopiero po zbliżeniu się do celu inflacyjnego. W tej chwili większość rynku ustawia się pod powrót do mniej restrykcyjnej polityki monetarnej najszybciej w 2024 roku. Obecnie szansa na podwyżkę stóp o 75 pkt bazowych na wrześniowym posiedzeniu jest wyceniana na 60%. Jeżeli szef Rezerwy wyłamie się z tego chóru, to będzie można mówić o sporym zaskoczeniu. Jednak w tym miejscu należy przypomnieć, że pierwsza reakcja inwestorów po publikacji ostatnich minutek Fed była przeciwna do wymowy samego dokumentu i rynkom zajęło około doby, aby przetrawić i przestawić pozycje do jastrzębiego nastawienia decydentów. Dlatego też warto być gotowym na zwiększoną zmienność na zamknięciu tygodnia.

Walka na EUR/USD marną szansą dla PLN

Chociaż może to zabrzmieć dziwnie w tak ciekawych rynkowo czasach, to po przebiciu od góry parytetu na EUR/USD na forexie zrobiło się trochę… nudno. Rynek jest zdecydowanie prodolarowy (można dodać, że także profrankowy), a główna para walutowa wpadła w tym tygodniu w dosyć wąską konsolidację, dla której opór stanowią poziomy lekko powyżej 1 $. EUR/CHF odbija się od dna, które stanowią historyczne minima dla tej pary, w piątek wraca w rejony 0,964 ₣. Funt szterling przynajmniej chwilowo zatrzymał swoją deprecjację, ale mówimy o walucie, która na parach z dolarem, czy też frankiem niżej była ostatnio dwa i pół roku temu, czyli na początku pandemii. Taki rynkowy układ nie może sprzyjać polskiemu złotemu, który targany jest zarówno problemami zewnętrznymi, jak i wewnętrznymi. Dziś w amerykańskiej telewizji CNBC pojawiła się informacja o Polsce. Niestety w negatywnym kontekście, gdyż jeden z producentów piwa musiał zawiesić produkcję w naszym kraju, ponieważ brakuje mu… dwutlenku węgla. Wszystko przez to, że jedne z największych zakładów produkcyjnych w kraju (skupiające się głównie na nawozach, ale CO2 też wchodzi w zakres ich twórczości) musiały w tym tygodniu przerwać funkcjonowanie z powodu zbyt wysokich cen gazu. Czy sytuację przemysłu uratują rządowe subsydia? To pokaże czas, ale bez środków unijnych zarządzanie coraz bardziej napiętym państwowym budżetem staje się tańcem na linie nad przepaścią. A już za nieco ponad rok czekają nas wybory parlamentarne, co wskazuje, że festiwal obietnic dopiero zacznie się rozkręcać. Nie umyka to uwadze globalnych inwestorów, którzy na ten moment nie pokładają zbyt dużych nadziei w PLN. Po godz. 14 kurs euro i kurs dolara balansują na 4,75 zł, kurs franka zszedł w okolice 4,92 zł, a kurs funta znajduje się w pobliżu 5,61 zł.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Jak dobrze, że to już koniec

23 wrz 2022

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

Atak jastrzębi

22 wrz 2022

Dawid Górny

Komentarz walutowy

Awersja do ryzyka przed Fed

21 wrz 2022

Krzysztof Pawlak