Szukamy impulsów

Ten tydzień jest zdecydowanie nudny na rynkach. Kalendarium makroekonomiczne jest niemal puste od poniedziałku. Taka sytuacja powoduje, że na rynkach widzimy dość chaotyczne ruchy na głównych walutach. Przy braku większych impulsów trudno utrzymywać dotychczasowe trendy. Nie dziwi więc, że widzimy realizację zysków i redukowanie pozycji. Krajobraz niezdecydowania służy aktywom uznawanym za bezpieczne. Umacnia się dziś jen japoński, frank szwajcarski a także złoto.

Co z tymi podatkami w USA

Początek tygodnia przyniósł powrót do kwestii reformy podatków w USA. Ale również ten temat nieco zamarł, gdyż brakuje nowych faktów. Wiemy tylko tyle, że zmiany mogą nie wejść w takiej formie jak oczekiwali tego inwestorzy. Szczególnie obniżenie progów fiskalnych dla przedsiębiorstw może mieć miejsce dopiero od 2019 roku. Widać, że ta kwestia zaczyna ciążyć amerykańskiej walucie, która dzisiaj traci do większości walut. Wydaje się, że dopóki kwestia zmian fiskalnych na 100% się nie wyjaśni może nie zobaczyć wzrostów na amerykańskiej walucie.

USA niejako wyłącznie jastrzębi

Niemniej należy wspomnieć o fundamentach dolara, które w dłuższym terminie są mocne. Dane makro są na przyzwoitym poziomie. A władze monetarne USA wyróżniają się jastrzębim podejściem i chęcią dalszego zacieśniania polityki pieniężnej. I to w sytuacji gdy moment zwątpienia ma np. Bank Kanady czy po jednej podwyżce Bank Anglii zamierza na dłużej przystopować.

Złotówka wykorzystuje chaos na rynkach

Chwilowa słabość waluty amerykańskiej służy walutą krajów wschodzących. Złoty w relacji do euro jest blisko granicy 4,23. I nie przeszkodziło temu posiedzenie RPP, które mogło nieco rozczarować swoim niezmienionym tonem. Wyższe projekcje inflacyjne na rok 2018 rok nadal pozostawiają wzrost cen w zakładanym celu przez RPP. Taka sytuacja musiała wywrzeć neutralne podejście prezesa Glapińskiego. Nadal sugeruje on pozostawienie stóp na obecnym poziomie do końca 2018 roku. Tym samym spekulacje o możliwej zmianie nastawienia były nieco przesadzone. Ruch na EUR/PLN w kierunku 4,20 również można odłożyć na później. Wydaje się, że gdy dolar wróci do fali umocnienia złotówka może nieco stracić.

Kilka wystąpień i nic poza tym

Kalendarz dzisiaj już nie zawiera żadnych prezentacji danych makro. Można zwrócić uwagę na kilka wystąpień. O 14.45 Constancio z EBC, o 17.30 Thomas Jordan z SNB, o 19 prezes Bundesbanku Weidmann. Trudno się jednak spodziewać przełomowych głosów w temacie polityki monetarnej dla tego do końca dnia można się spodziewać stabilizacji na głównych walutach.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wtorkowy spokój

21 Lis 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Początek ciekawego tygodnia

20 Lis 2017

Mateusz Wielewicki

Komentarz walutowy

Rynek pracy w Polsce

17 Lis 2017

Mateusz Wielewicki