Rynek po ostatnich zawirowaniach szuka punktów równowagi. Kolejne dane ze Stanów pobudzają apetyt przed przyszłotygodniowym posiedzeniem Rezerwy Federalnej. Eryk Łon znowu bierze na swoje barki konieczność komunikowania się z rynkiem.

Rozdmuchane emocje

Mogłoby się wydawać, że po ostatnich zawirowaniach spowodowanych odczytami, o których nie będziemy dziś rozmawiać, rynek podczas czwartkowej sesji poszuka chwili wytchnienia. O żadnym wyciszeniu wolatywności nie ma jednak mowy i sytuacja wygląda tak, jakby inwestorzy próbowali obrać konkretne kierunki na forexie. Tematem przewodnim jest wyraźne umocnienie dolara, który na głównej parze walutowej zszedł do poziomu 1,176$, naruszając poniedziałkowe minimum. Skoro drożeje dolar, to tracą waluty gospodarek wschodzących, w tym złoty. Nieźle radzi sobie funt, wspierany oczekiwaniami rychłej normalizacji polityki pieniężnej. Zaskakująco dobrze jak na obecny sentyment stoją także waluty antypodów, zdecydowanie gorzej idzie jednak złotu, które dziś wyraźnie tanieje.

Różnorodność odczytów

Dziś w kalendarzu makroekonomicznym mamy kilka ciekawych pozycji. Kilka z nich pominiemy ze względów zawartych w tytule, a i tak nie zabraknie impulsów dla inwestorów. Interesująco było już w godzinach nocnych, kiedy Nowa Zelandia pochwaliła się swoim PKB, a Australia stopą bezrobocia. Jednak najciekawsze dane napłynęły z USA, gdzie poznaliśmy wyniki sprzedaży detalicznej oraz liczbę wniosków o zasiłek dla niepracujących. A skoro pomijamy pewne tematy, to te dwa odczyty mogą mieć istotne znaczenie dla przyszłotygodniowego posiedzenia FED. Dużo się mówi, że jego wydźwięk może być mocno jastrzębi. Prawda jest taka, że amerykańska gospodarka w ostatnim czasie radzi sobie całkiem dobrze, również rynek pracy, choć wciąż nie wrócił do poziomów przed pandemicznych, to perspektywy ma co najmniej dobre. Szczególnie że właśnie się kończą programy wspierające niezatrudnionych, więc analitycy spodziewają się, że firmom jeszcze łatwiej będzie zatrudniać nowych pracowników. FOMC nawet bez dzisiejszego tematu tabu ma wiele argumentów za tym, by chociaż zacząć komunikować zacieśnianie swojej polityki. 

Łon na straży ożywienia

Lokalnie uwagę zwracają ostatnie wypowiedzi Eryka Łona. Przede wszystkim dlatego, że pozostali członkowie RPP na czele z prezesem Glapińskim nie rozpieszczają inwestorów w kwestii komunikacji z rynkiem. A skoro na bezrybiu i rak ryba to warto zapoznać się z poglądami na obecną sytuację choćby i pana Łona. Ten absolutnie nie zaskakuje, broniąc idei utrzymania ultraniskich poziomów stóp procentowych nie tylko do końca obecnego, ale również i przez większość przyszłego roku. Ma to wspierać proces ożywienia gospodarczego, choć członek RPP nie za bardzo zastanawia się nad faktem, czy naprawde ono wciąż potrzebuje wsparcia. Zauważył, że niski koszt pieniądza pomaga również osobom spłacającym zadłużenie hipoteczne, niestety nie wspomina nic o części społeczeństwa, która próbuje oszczędzać, co w obecnych warunkach jest wyjątkowo trudne. Na szczególną uwagę zasługuje również argument, że rynek bankowy przywykł już do środowiska niskich stóp procentowych i zapewne nie oczekuje pomocy ze strony banku centralnego. Co prawda Eryk Łon przez chwilę zastawia na nas pułapkę, wspominając o dzisiejszym temacie tabu, jednak od razu podaje również dobrze znaną litanię argumentów, by go zignorować.

Uff to faktycznie nie było łatwe. Niniejszy artykuł miał być dowodem dla prezesów banków centralnych, że zamiast zakrzywiać rzeczywistość, lepiej jest w ogóle nie poruszać pewnych tematów. Pogląd ten, choć niewygodny i uciążliwy społecznie, na szczęście okazał się mieć charakter mocno przejściowy, wynikający z efektu bazy oraz determinowany tylko i wyłącznie cenami ropy na światowych rynkach…

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Wygra strach czy nadzieja?

19 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Chiński smok obniża loty

18 Paź 2021

Adam Fuchs

Komentarz walutowy

Tej siły nic już nie zatrzyma?

15 Paź 2021

Adam Fuchs