Rynki czekają na ostatnią debatę telewizyjną Trumpa z Bidenem. Przy okazji po cichu liczą na niespodziankę w kwestii pakietu pomocowego. O dziwo w rodzimej RPP jest ktoś, kto pamięta o inflacji. Złoty ciągle słaby.

Trump vs Biden

Tematów na globalnych rynkach nie brakuje, jednak pomału wszystkie one odchodzą w cień. Dzisiejszej nocy czasu polskiego dojdzie do ostatniej debaty telewizyjnej z udziałem kandydatów na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ostatnie sondaże pokazują, że Biden posiada 7,5 p.p. przewagi, która z jednej strony wydaje się pokaźna, z drugiej jednak niewiele brakuje, by straciła to miano. Rynki zakładają, że granica bólu przebiega gdzieś na poziomie 5-6 p.p. Jeśli Trumpowi dzisiejszej nocy uda się zmniejszyć stratę do tego poziomu, na rynku pojawi się pewna nerwowość. Pojawią się dwa nowe scenariusze do rozegrania. Pierwszy jest taki, że obecny prezydent na finiszu wyścigu da radę tę stratę odrobić, grając na najprostszych emocjach. Ma już w tym doświadczenie i wszyscy doskonale wiedzą, że potrafi to osiągnąć. Drugi scenariusz zakłada, że co prawda mu się to nie uda, ale ostateczna różnica, będzie na tyle mała, że da pretekst do brudnej powyborczej walki przed Sądem Najwyższym. Ostatnie doniesienia FBI o rzekomych dowodach na ingerencję Rosji i Iranu są niejako wstępem ku temu. 

Mimo zbliżającej się debaty inwestorzy nie tracą z oczu tematu walki o pakiet fiskalny. Na rynek dotarły nawet plotki, że jeszcze przed wieczornym starciem zostanie zaprezentowany deal między demokratami a republikanami. Ten scenariusz wydaje się jednak skrajnie mało prawdopodobny, co nie zmienia faktu, że rynki mocno wierzą w ostateczny sukces negocjacji. Pytanie jednak nie brzmi czy uda się go uchwalić, a ile ostatecznie wyniesie wartość pakietu. Rzecz w tym, że jeszcze ważniejszym pytaniem jest to dotyczące czasu jego wprowadzenia. Ewentualna zmiana w fotelu prezydenckim rozpocznie lawinę restrukturyzacji w administracji Białego Domu. Nie mówiąc już, że zmiana w układzie sił będzie stanowiła idealny pretekst do próby renegocjacji ustalonych warunków.

Kropiwnicki o inflacji

Lokalnie warto zwrócić uwagę na ostatnią wypowiedź jednego z członków RPP. Jerzy Kropiwnicki trochę wybił się z ostatnio dość mocno narzuconej retoryki i zauważył, że inflacja w nadchodzącym czasie może jeszcze przyspieszyć. Zauważa, że ostatnie wydatki rządowe mogą spowodować wzrost cen administracyjnych, które do tej pory były pewną kotwicą dla inflacji. Dodatkowym ryzykiem jest dalszy wzrost płacy minimalnej, która może się przerodzić w presję płacową dla całej gospodarki. Pan Kropiwnicki jednocześnie przekonuje, że rząd powinien kontynuować pakiety pomocowe dla gospodarki, a nawet je rozszerzać. Powinno się to odbywać nawet kosztem zwiększenia deficytu publicznego. Ten rozrósł się w tym roku do tego stopnia, że faktycznie nie ma sensu się ograniczać i nagle odcinać gospodarkę od kroplówki. Swoją drogą ostatnia dynamika zakażeń jeszcze mocniej pokazuje, jak wielki błąd popełniono w pierwszej części roku, gdy przy pierwszych trudnościach wystrzelano cały arsenał możliwości.

Czwartkowa sesja przynosi kontynuację osłabienia złotego. Euro trafiło na wyraźny opór w okolicach 4,59 zł, jednak ewidentnie nie odpuszcza i codziennie podejmuje kolejną próbę przełamania tego poziomu. Dolar po dwóch słabszych sesjach dziś odrabia straty, drożejąc do poziomu 3,88 zł. Funt właśnie pokonuje istotne opory i rusza w kierunku 5,10 zł. Frank uparcie zbliża się do 4,30 zł, choć jak na razie mocno respektuje ten poziom.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu walutomat.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres kontakt@walutomat.pl.

Zobacz także


Komentarz walutowy

Janet Yellen znów na ważnym stanowisku

24 Lis 2020

Krzysztof Pawlak

Komentarz walutowy

Ofensywa optymizmu

23 Lis 2020

Krzysztof Adamczak

Komentarz walutowy

A na co komu budżet?

20 Lis 2020

Krzysztof Adamczak